Powrót na stronę główną

Czy Chrystus jest Bogiem? Część II

Ostatnie uaktualnienie:  28 Stycznia 2018


Najczęściej przedstawianym dowodem na to, że Bóg i Syn to ta sama Osoba są wersety z pierwszego rozdziału Ewangelii Jana.

Jana 1:(1) Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. (4) W nim było życie, a życie było światłością ludzi. (5) A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.

Istnieje pewien problem w gramatyce greckiej. Istnieją dwa słowa oznaczające Boga; Theos oraz theon. Okazuje się, że znaczenie to ma znaczenie w zdaniu, ale nie ma możliwości na zmianę z Boga na bóstwo czy coś w tym rodzaju. Jest także dodatek do theos czyli ho - razem ho theos, który oznacza definitywnie samego Boga i nikogo innego. Oznacza to, że theos lub theon, jeżeli nie posiadają ho, nie muszą one koniecznie określać samego Boga lub też nie. Żadna z tych prób nie wyjaśnia nam, dlaczego Jan tak właśnie to napisał, a nie inaczej.

Powód jest oczywisty, ponieważ jest w tekście błąd. Słowo było u Boga - Słowo i Bóg to dwie odrębne osoby. Następne słowa są sprzeczne z tymi pierwszymi, ponieważ sugerują, że Bóg i Słowo to ta sama osoba.

 A Bogiem było Słowo. Albo Bogiem było Słowo albo Słowo było u Boga. Jedna część wersetu zaprzecza drugiej.

Problem z tłumaczeniem tkwi głównie z nieprawidłowym zrozumieniu gramatyki greckiej z tego okresu. Toczyły się długie spory o ten tekst i w1933 roku, Ernest C. Colwell ustalił nowe zasady, które nie były doskonałe. W 1973, Philip B. Harner zrewidował je i według jego tłumaczenia New Revised Standard Version (NRSV) podaje to w taki sposób: “and what God was, the Word was” - kim był Bóg, tym było Słowo. Werset ten jest zgodny z pierwszą częścią tego tekstu i mówi nam, że Chrystus był doskonałym odzwierciedleniem Ojca. Jana 1:1 [EN]

Ale werset ten nadal nie sugeruje, że Słowo i Bóg to ta sama osoba!

Dlaczego tak ważna informacja jest napisana w tak niezrozumiały sposób?

Jana 1:(1) Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.

Wyjaśnienie jest raczej proste i bardzo logiczne.

Jan pisząc logos nie miał na myśli Chrystusa.  Dowody są w tym samym rozdziale.

Te zdania mają znacznie głębsze znaczenie, kiedy je się dokładniej wyjaśni. Kontekst tego samego rozdziału to w pełni potwierdza.

Problem tkwi w znaczeniu słowa logos - które jest raczej tendencyjnie tłumaczone na - Słowo. https://pl.wikipedia.org/wiki/Logos_(filozofia)  

Ktoś w Wikipedii napisał... PRAWDĘ!!!

Logos(gr. λόγος) – pojęcie w starożytnej filozofii europejskiej, a także retoryce klasycznej iteologii judeochrześcijańskiej. Pochodzi od greckiego λέγω (lego, "mówię") i bywa zwykle tłumaczone na język polski jako "słowo", choć istnieje też osobny termin leksis (λέξις), pochodzący od tego samego czasownika, oznaczający "słowo" w zwyczajnym, gramatycznym sensie. Logos jest terminem oznaczającym wewnętrzną racjonalność i uporządkowanie czegoś: świata, duszy ludzkiej, wypowiedzi, argumentu. W filozofii chrześcijańskiej bywa utożsamiany z wypowiedzianym przez Boga Słowem, z którego wywodzi się świat, a czasem również z Jezusem Chrystusem.

Tyle z polskiej wersji Wikipedii, a w angielskiej mamy (oczywiście) więcej znaczeń. https://en.wikipedia.org/wiki/Logos 

meaning "ground", "plea", "opinion", "expectation", "word", "speech", "account", "reason", "proportion", "discourse",[1][2] but it became a technical term in philosophy beginning with Heraclitus (c. 535–475 BCE), who used the term for a principle of order and knowledge.[3]Logos is the logic behind an argument.[4]Logos tries to persuade an audience using logical arguments and supportive evidence. Logos is a persuasive technique often used in writing and rhetoric.

Oznacza - podstawę, zarzut, obrona, oczekiwanie, spodziewanie się, słowo, mowa, zapis, powód, proporcja, rozmowa, dyskusja.

Może także oznaczać sporo innych rzeczy w zależności od kontekstu. Jeżeli logos zamienimy na OBIETNICĘ , natychmiast wyłania się z tego tekstu prawda. Sprawdźmy taką możliwość.

Jana 1:(1) Na początku była Obietnica, a Obietnica była u Boga, a Obietnica była Boża. (2) Ona była na początku u Boga. (3) Wszystko przez nią powstało, a bez niej nic nie powstało, co powstało. (4) W niej było życie, a życie było światłością ludzi. (5) A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła. (6) Wystąpił człowiek, posłany od Boga, który nazywał się Jan. (7) Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli. (8) Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości. (9) Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat. (10) Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał. (11) Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. (12) Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, (13) Którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga. (14) A Obietnica ciałem się stała i zamieszkała wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jej, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełen łaski i prawdy. (15) Jan świadczył o nim i głośno wołał: Ten to był, o którym powiedziałem: Ten, który za mną idzie, był przede mną, bo pierwej był niż ja. (16) A z jego pełni myśmy wszyscy wzięli, i to łaskę za łaską. (17) Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Isusa Chrystusa. (18) Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Syn, który jest na łonie Ojca, objawił go.

W Biblii Warszawskiej ten werset jest zmasakrowany.

Nieco upraszczając... Bóg dał Obietnicę i jak znamy naszego Boga, zaprzysiągł ją na samego siebie. Taka Obietnica Boga jest praktycznie samym Bogiem i Bóg nie może jej złamać, ponieważ nie byłby już Bogiem - z powodu przysięgi na samego siebie.

Bóg także dał obietnicę połączenia wszystkich 12 pokoleń Izraela oraz Obietnicę Królestwa Bożego. Bóg najwyraźniej obiecał stworzenie naszego świata i aniołowie z okrzykami witali dzieło stwórcze Boga. Bóg także obiecał Syna, który w ten sposób stał się Obietnicą Boga czy też Słowem Boga. Pojawiwszy się na ziemi w Judei Syn stał się ciałem Obietnicy czy też Słowo (Obietnica) Boga stała się ciałem, Isusem. Boża obietnica czyli słowo zmaterializowało się w Isusie Chrystusie, który ową Obietnicę wypełnił.

Jest to zgodne z naturą Boga, który posiada plan czy też obietnicę, słowo czy też zapowiedziane proroctwo. Bez tego nic się nie dzieje. Każda działalność Boga to realizowanie własnego planu, myśli czy też obietnicy.

A takim przypadku owa Obietnica jest esencją samego Boga, który staje się sam Obietnicą wypełnioną podczas działa. Czyli Obietnica czy też plan jest Boży jest on jednym z imion Boga. Dlatego Jan napisał - a Bogiem była Obietnica.  Obietnica Boga jest z nim tożsama. Łamiąc Obietnicę swą Bóg nie jest już Bogiem.  Aż tak ważna jest Boża obietnica i jest tożsama z samym Bogiem. A Obietnica ciałem się stała i zamieszkała wśród nas, Isus Chrystus stał się właśnie wcieleniem Obietnicy Ojca dla ludzkości ale nie nastąpiło to na początku, jak rozdział zaczyna ale dopiero w połowie czasu ludzkiego istnienia.

Wynika z tego prosty wniosek, że pierwsze zdanie Jana nie oznacza Chrystusa i nie ma żadnych poszlak, aby to zdanie w taki sposób zrozumieć. Na początku była obietnica i świat został według niej stworzony. Potem Bóg wypowiedział obietnicę zbawienia, która się zmaterializowała w Isusie Chrystusie. Chrystus był także obiecany wcześniej; proroctwa o tym wyraźnie mówią, czyli był on częścią obietnicy Boga, co nie oznacza że był On samym Bogiem.

Nawet w polskim języku SŁOWO ma wiele znaczeń. Można powiedzieć: na słowo prezydenta, czy na rozkaz, czy na obietnicę, dekret i chyba będzie tego więcej. Wrócę jeszcze do słowa greckiego logos, które w większości naszych Biblii tłumaczy się na Słowo i niemal jednogłośnie  wywiera się nad nami presję, aby utożsamiać owo Słowo z Chrystusem.

Oto możliwe zrozumienia LOGOS; grunt, zarzut, opinia, oczekiwanie, słowo, mowa, rachunek, powód, proporcja, dyskurs  W analizie KJV czyli Biblii Króla Jakuba mamy takie zrozumienia LOGOS; myśl, temat, obiekt dyskusji, powód, motyw, komunikacja słowna. Można także dodać - pomysł, plan, idea, zamiar.

Widząc tyle możliwości przetłumaczenie LOGOS, nie można się oprzeć wrażeniu, że ostatnią możliwością znaczenia LOGOS byłoby...  Słowo co sugeruje właśnie bóstwo Syna Bożego. 

Mnie osobiście najbardziej pasuje... myśl, która jest idealnym słowem wyjaśniającym ten tekst z Ewangelii Jana. Zwłaszcza, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, podobnie jak Syn Boży.

Jana 1:(1) Na początku była myśl, a myśl była u Boga, a myśl była Boża. (2) Była on na początku u Boga. (3) Wszystko przez nią powstało, a bez niej nic nie powstało, co powstało. (4) W niej było życie, a życie było światłością ludzi. (5) A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.

Myśl czy pomysł także można utożsamić ze słowem, ale jest to raczej bardzo zawężone pojęcie tego, co rzeczywiście zaistniało w umyśle Boga, który mając myśl, pomysł czy zamiar w rezultacie dokonał niezwykłych dzieł twórczych.

Dlaczego wobec takiego dużego wyboru znaczenia LOGOS niemal wszyscy tłumacze wybierali - logos = Słowo i to z dużej litery!?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Konspiracja, spisek aby zrównać Syna Bożego z Bogiem Ojcem. Dlaczego nikt z polskich tłumaczy nie miał wątpliwości, że chodzi tylko i wyłącznie o Słowo? A może nikomu nie dano szansy na inne tłumaczenie!?  

Jak tłumaczyć trudne teksty

Istnieje ważna zasada, która nie może być pominięta podczas tłumaczenia tekstów biblijnych. W tym szczególnym przypadku jest ona najwyraźniej celowo pominięta przez większość tłumaczy. Nasuwa się więc takie pytanie.

Jeżeli pewne teksty biblijne można przetłumaczyć na różne sposoby, w jaki sposób można zadecydować, które tłumaczenie jest prawidłowe?

Właściwym tłumaczeniem jest takie, które jest zgodne z resztą Biblii. Jeżeli tłumacz ignoruje tę zasadę oraz forsuje swoją wersję tłumaczenia, która nie jest zgodna z resztą Biblii, nie jest to tłumaczenie uczciwe ale tendencyjne, ponieważ polega na własnym osobistym zrozumieniu danego tekstu. W rezultacie mamy nie tłumaczenie ale własną indywidualną interpretację, która jest sprzeczna z resztą Biblii.

W tym szczególnym przypadku sam kontekst pierwszego rozdziału Ewangelii Jana już jest w konflikcie z pierwszym wersetem.

Jana 1:(18) Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Syn, który jest na łonie Ojca, objawił go

Jana 1:(34) A ja widziałem to i złożyłem świadectwo, że ten jest Synem Bożym.

Jan wyraźnie potwierdza składając świadectwo zgodne z resztą Biblii. Chrystus jest Synem Bożym a nie Bogiem.

Jana 1:(49) Odpowiedział mu Natanael: Mistrzu! Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela.

Jana 11:(27) Rzecze mu: Tak, Panie! Ja uwierzyłam, że Ty jesteś Chrystus, Syn Boży, który miał przyjść na świat.

Jana 20:(31) Te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Isus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.

Mamy wiele takich potwierdzeń [EN], nie tylko w Ewangelii Jana.

Świadczy to wyraźnie o tym, że Jan nie uważał Syna Bożego za Boga. Test w Jana 1:1 musi być więc błędnie przetłumaczony.

Dlatego można wysnuć wniosek, że tłumaczenia sugerujące, że Isus jest Bogiem są celowo tendencyjne i są na to wystarczające dowody w samej Ewangelii Jana. Nie są więc tłumaczenia ale zniekształcenia, które można nazwać...  tendencyjnym fałszem, którego celem jest rozpowszechnianie nie biblijnego fałszywego dogmatu, że Isus Mesjasz jest Bogiem Wszechmogącym.

Tymczasem sam Chrystus modlił się do swego Boga i Ojca oraz nauczył nas modlitwy do swego Ojca.

Ojcze nasz, któryś jest w Niebie.

Isus wypowiedział te słowa będąc na ziemi i to także rozprasza wszelkie wątpliwości. Skoro Chrystus będąc na ziemi mówił - Ojcze nasz, któryś jest w niebie - znaczy to tylko jedno.

Chrystus był na ziemi a Bóg Wszechmogący... w niebie. Prosty dowód na to, że Isus jest Synem Bożym, jak to zaświadczał umiłowany uczeń Isusa - Chrystus jest Synem Bożym a nie Bogiem Wszechmogącym.

 

Powrót na stronę główną