powrót  
 


Materiały do przemyślenia, za i przeciw.

Sam nie posiadam dobrze wykrystalizowanego poglądu na ten temat i przygotowuję materiały. Niemniej posiadam pewien obraz, raczej złożony na ten temat, aczkolwiek nie jestem dogmatyczny i mogę zdanie zmienić w zależności od ukazania się nowych dowodów.

Człowiek jest duszą. Posiada dech życia. Ow dech życia czy też dech Boga nie ma świadomości i jest jedynie siłą napędową ciała człowieka.

Istnieje także ciało duchowe, mylnie nazywane duszą. Ciała takiego spodzieał się apostoł Paweł, najprawdopodobniej aniołowie posiadają takie ciała, w takim ciele zmartwychwstał Jezusa. Ciało w jakim On zmartwychwstał było ciałem odmiennym od tego, które zostało przybite do krzyża.

Owo ciało duchowe umozliwia życie tak w niebie jak i na ziemi.

Jezus jadł z apostołami, aniołowie jedli u Lota.

Życie w niebie (144.000) może oznaczać wyjątek. Ciała duchowe przemienionego kościoła Chrystusa. Być może Mojżesz czy Eliasz oraz już teraz posiadają takie ciała duchowe.

Odzielanie się ciała i duszy po śmierci jest nieco bezsensowne, ponieważ w Szeolu nikt nie chwali Boga.

Jeżeli zmarli patriarchowie czy pierwsi uczniowe Jezusa są w Sheolu jako żywe i świadome duche, czy można sobie wyobrazić to, że nie chwalą Boga przez kilka tysięcy lat?

Niemniej nie myslę że znam temat na tyle, aby być pewnym wszystkiego na 100%.

Po za tym dokładna znajomość owego tematu nie jest nam do zbawienia konieczna.

Co do ciała duchowego, mam link po angielsku niezwykle detaliczne oraz dogłębne omówienie tego tematu i myślę, że autor zrobił poważne poszukiwania, nie pozbawione logiki.

http://thelife.com/background/leaderu.html

Artykuł jest po angielsku. Moim celem jest pogłębianie wiedzy tych, którzy jej szukają. Nie jestem dogmatykiem i jeżeli się mylę w jakiejś kwestii a ktoś potrafi to udowodnić, czy w sferze Słowa Bożego, czy też w dziedzinie proroctw czy polityki, zmieniam zdanie pod wpływem przedstawionych dowodów.

Jednakże temat duszy jest chyba jedynym tematem, w którym nie mozna postawić kropki nad ' i '.


Poniżej zebrane dowody za i przeciw.

Jezus pierwszy zmartwychwstały.

I Kor 15:20 Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.

Kolosan 1:18 I On jest Głową Ciała - Kościoła*. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych*, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.

I Koryntian 15:35 Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? 36 O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. 37 To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym. 38 Bóg zaś takie daje mu ciało, jakie zechciał; każdemu z nasion właściwe. 39 Nie wszystkie ciała są takie same: inne są ciała ludzi, inne zwierząt, inne wreszcie ptaków i ryb 40 Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich, inne - ziemskich. 41 Inny jest blask słońca, a inny - księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej. 42 Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne - powstaje zaś niezniszczalne; 43 sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne; sieje się słabe - powstaje mocne; 44 zasiewa się ciało zmysłowe* - powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie. 45 Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym*. 46 Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. 47 Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba. 48 Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. 49 A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego. 50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew* nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. 51 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni*. 52 W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni*. 53 Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.

Filipian 3:20 Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, 21 który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.

Łukasza 24:36 A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» 37 Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. 38 Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? 39 Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». 40 Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. 41 Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» 42 Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. 43 Wziął i jadł wobec nich. Ostatnie pouczenia 44 Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». 45 Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, 46 i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, 47 w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. 48 Wy jesteście świadkami tego. 49 Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka». Wniebowstąpienie* 50 Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. 51 A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Zakończenie 52 Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, 53 gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga.

Jana 20:26 A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» 27 Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» 28 Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» 29 Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».



http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=153210

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.

1. W cytowanym przez Ciebie wersecie występuje słowo "nefesz", które nie oznacza "nieśmiertelnej duszy", lecz całego człowieka. Jeśli "nefesz" to dowód na "nieśmiertelną duszę", to Twój argument pożyje tylko do lektury Ezechiela, który napisał: "Dusza [hebr. nefesz], która zgrzeszyła, ta umrze." (Ez.18:4).

2. Jak.4.5.Albo czy sądzicie, że na próżno Pismo mówi: Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha {ludzkiego}, któremu dał w nas mieszkanie?

Słowo "ludzkiego" dodałaś sama. W oryginale go nie ma. W tym wersecie (zob. J.14:16-17) chodzi o Ducha Świętego, którego daje nam Bóg: "Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?" (1Kor.6:19).

3. I Piotra 3.3.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha {ludzkiego},który ma jedynie wartość przed Bogiem.

W powyższym wersecie "duch" to synonim dla "usposobienia", "charakteru" człowieka. W potocznym języku do dziś, gdy mówimy, że ktoś "ma dobrego ducha", mamy na myśli usposobienie, charakter.

4. I Kor.Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest?...

Myśli, motywacje, plany i pragnienia człowieka znane są w pełni tylko jemu samemu. Nikt nie może ich rozumieć w pełni, tak jak on sam, dopóki ich nie wyjawi. Tu także nie ma mowy o nieśmiertelnej cząstce w człowieku, lecz o umyśle i usposobieniu człowieka, które mają swoją siedzibę w mózgu, a mózg umiera, kiedy ustaje serce.

Słowo "pneuma", które występuje w obu powyższych wersetach nigdzie w Biblii nie występuje w odniesieniu do ludzi zmarłych, ponieważ jak mówi Biblia po śmierci nie ma umysłu, emocji, ani woli, a więc tego, co składa się na charakter czy psychikę człowieka (Koh.9:4-6.10). One umierają wraz z umysłem (mózgiem), który jest ich siedliskiem.


Tyle, że wg Biblii sąd nie następuje wcale po śmierci, ale dopiero po zmartwychwstaniu.

"Odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych" (Łk.14:14).

„Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i WTEDY odda każdemu według uczynków jego” (Mt.16:27).

Po śmierci ciało się rozkłada, z nim znika psychika, a oddech życia wraca do Boga. Człowieka nie ma, można powiedzieć, że śpi snem śmierci. Tak Jezus powiedział o zmarłym Łazarzu, że śpi. Dopiero po zmartwychwstaniu ludzie powstaną na sąd ostateczny (Ap.20).

Skoro zaś duszki wg popularnego mniemania zaraz po śmierci wędrują do nieba lub do piekła, dlaczego Biblia naucza, że sąd, który ma zadecydować w tej sprawie odbywa się dopiero po zmartwychwstaniu?

To jedno z pytan, na które chciałbym usłyszeć biblijną odpowiedz od tych, którzy doszukują się w Biblii niesmiertelnej duszy.


Gdyby Syn Boży chciał się wcielić w człowieka, zrobiłby to w wieku późniejszym, tuz przed rozpoczeciem dzialalnosci mesjanskiej. Po co się męczyć w jakiejś pipidówie w rodzinie cieśli? Biblia mówi nam jednak, że Chrystus był na Ziemi w pełni człowiekiem, a zatem urodził się jako człowiek, i to nie z Józefa, ale z Marii i Ducha Świętego:

"A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z Ducha Świętego." (Mt.1:18).

To, że za swojego życia, potrafił przejść przez tłum, który zamierzał Go zrzucić ze skały, czy też na Jego słowo padli na ziemię żołnierze, którzy mieli Go aresztować, nie świadczy o tym, że był duszkiem, ale o tym, że manifestowała się w Nim taka moc Boża, że ludzie musieli się przed Nim rozstąpić, a żołnierze paść, mimo że mieli wrogie zamiary. Wyciągnęłaś błędne wnioski z powierzchownej lektury tekstu.

Także po zmartwychwstaniu Jezus nie był duchem, ale miał ciało z krwi i kości, pił i jadł z uczniami.


„On sam stanął wśród nich i rzekł im: Pokój wam. Wtedy zatrwożyli się i pełni lęku mniemali, że widzą ducha. Lecz On rzekł im: „Czemu jesteście zatrwożeni i czemu wątpliwości budzą się w waszych sercach? Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i patrzcie: Wszak DUCH NIE MA CIAŁA ANI KOŚCI, JAK WIDZICIE, ZE JA MAM”. A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: „Macie tu co do jedzenia?” A oni podali Mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich.” (Łk.24:36-43).

Nie czyn z Jezusa kłamcy robiąc z Niego ducha, skoro On sam powiedział po zmartwychwstaniu, że MA CIAŁO I KOŚCI. Zbawieni także mają mieć ciała, skoro mają otrzymać podobne ciała do Jego uwielbionego ciała, dlatego czytamy, że będą jeść i pić (Mt.26:29; Ap.22:2). Bibia opisuje królestwo Boże w terminach Ogrodu Eden. Bóg przywróci człowieka do stanu, w jakim był, zanim upadł. Idea eterycznych istot, które siedzą na chmurkach i brzdękają w harfy nie ma nic wspólnego z biblijnym obrazem życia wiecznego


Pierwszy Twój argument dotyczył przypowieści o Łazarzu i bogaczu. Jeśli bierzesz ją literalnie, jako dowód na życie pozagrobowe, to znaczy, że przyjmujesz, iż niezbawieni cierpią ból i pragnienie, wołają o pomoc, a zbawieni, którzy leżą nieopodal na wielkim łonie Abrahama, mają to gdzieś, że ich dzieci czy rodzice smarzą się w zasięgu ich wzroku i słuchu w wiecznym ogniu. Pozostają głusi na błagania choćby o kropelkę wody. Też byś się tak zachował, gdybyś miał w piekle syna lub córkę? Literalna interpretancja tej przypowieści nie tylko ignoruje jej morał, który bynajmniej nie dotyczy życia pozagrobowego, tego, że jeśli ktoś nie uwierzy Słowu Bożemu, to choćby Bóg posłał umarłego, też by nie uwierzył, ale zniekształca charakter Boży, czyniąc z Niego patologicznego sadystę. Kto kryje się za takim zniekształcaniem charakteru Bożego? Diabeł jest oskarżycielem i przypisuje Bogu swój szkaradny charakter. Ale niestety, takie są owoce przyjęcia fałszywego poglądu, przynosi on paskudne owoce, z którymi trzeba żyć (wieczne męki piekielne, limbo dla niemowląt itp. aberracje).

Drugi tekst także pochodzi z księgi o figuratywnym, symbolicznym charakterze, dlatego na tym mógłbym zakonczyc swoją odpowiedz, ale może i warto wyjaśnić ten tekst z Apokalipsy, żeby nikt nie wieszał swej wiary w nieśmiertelność duszy na nieistniejącym argumencie.

„A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? (Ap.6:9-10).

Czy powyższe słowa należy rozumieć literalnie czy figuratywnie? W odpowiedzi pomaga nam fakt, że w Biblii mamy przypadek, gdzie krew męczennika także wołała do Boga. Bóg powiedział Kainowi: „Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi” (Rdz.4:10). Czy krew Kaina dosłownie wołała do Boga? Nie, tylko w przenośni, tak jak krew męczenników ukazanych w Apokalipsie. Krew jest w Biblii jest utożsamiona z życiem. Bez niej człowiek przestaje być "duszą żyjącą" (hebr. nefesz hajah), jak nazywa człowieka Biblia (Rdz.2:7), dlatego czytamy: „Wystrzegaj się tylko, aby nie spożywać krwi, gdy krew to DUSZA” (Pwt.12:23). W Apokalipsie apostoł Jan ukazuje dusze zabitych poniżej ołtarza, gdyż w świątyni izraelskiej poniżej ołtarza spływała krew ofiar. Apostoł personifikuje przelaną krew męczenników, tak jak uczynił to Bóg w przypadku krwi Abla. Krew Abla nie wołała do Boga w sensie dosłownym, tak samo jak krew pomordowanych męczenników.


Zacznijmy od tekstów, które według Ciebie mają świadczyć o tym, że męki piekielne trwać będą wiecznie, ponieważ występuje w nich zwrot "na wieki wieków":

Ap 14:11
11. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie
mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej
obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia.

Ap 20:10
10. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.

Podoba mi się wyjaśnienie, jakie podał w tej sprawie wybitny teolog John Stott: „Ogień zwany jest ‘wiecznym’ i ‘nieugaszonym’, ale byłoby dziwne, gdyby to, co w niego wrzucono okazało się niezniszczalne. Oczekiwalibyśmy czegoś innego, a mianowicie zniszczenia na wieki, zamiast męczenia przez wieki. Dym, który „unosi się w górę na wieki wieków” (Ap.14:11; 19:3) dowodzi, że ogień wykonał swe dzieło.”

Zacytowane przez Ciebie teksty z Apokalipsy są echem kary nałożonej przez Boga na Edom: „Ani w nocy, ani w dzień nie zgaśnie, jego dym wznosić się będzie zawsze; z pokolenia w pokolenie będzie pustynią, po wieki wieków nikt nie będzie nią chodził” (Iz.34:10). Byłem w Edomie i daję Ci słowo, że nie wznosi się już tam dym! Czyżby Biblia kłamała? Nie, bo to nie ogień miał być wieczny, lecz jego rezultaty. Ogień przestał płonąć, gdy zniszczył Edom. Biblia nazywa "ogniem wiecznym" także ogien, który spalił Sodomę i Gomorę. Tam też byłem i też świadczę, że ogien już tam nie płonie, ale jego skutki do dziś można zobaczyć w postaci Morza Martwego. Ten ogien jest przykładem ognia wiecznego, jak napisał Juda (Jd.7).

Frazy „na zawsze” i „na wieki wieków” są w językach hebrajskim i greckim względne, co znaczy, że mogą
oznaczać nieskończoność, ale często określają tylko okres potrzebny do zakończenia danej aktywności. Na przykład, nad Jonaszem „zawory ziemi zamknęły się na zawsze” (Jon.2:7), choć chodziło tylko o trzy dni we wnętrzu ryby (Jon.2:1). My zresztą też używamy takich idiomatycznych zwrotów, np. "Wiecznie czekałem na autobus"

Ogień piekielny jest wieczny w sensie konsekwencji, a nie czasu trwania. Pismo Święte mówi wielokrotnie, że niepobożni zginą, ale nie, że będą cierpieć wieczne katusze. Apostoł Piotr napisał: „Teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i ZAGŁADY bezbożnych ludzi” (2P.3:7). Alternatywą życia wiecznego jest śmierć, a nie wieczne męki: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jedynego dał, aby każdy kto weń wierzy, NIE ZGINĄŁ, ale miał życie wieczne” (J.3:16).

Wielu ze zgorszeniem wspomina inkwizytorów czy okrucieństwo hitlerowców, natomiast bezkrytycznie akceptuje pogańską koncepcię piekła, która czyni z Boga gorszego sadystę niż Hitler czy Stalin, bo znęcającego się nad ogromną liczbą dorosłych i dzieci przez całą wieczność!

Bóg musi zniszczyć grzech, a z nim grzeszników. Nie ma jednak przyjemności w znęcaniu się nad nimi przez wieczność: „Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – nie mam upodobania w śmierci bezbożnego...” (Ez.33:11).

2. Teksty o Szeolu

Szeol jest personifikacją śmierci i grobu, podobnie jak grecki hades. Podmień sobie słowo "szeol" na "śmierć", albo "grób" w tekstach, gdzie ono występuje, a sam się o tym przekonasz. Tego, że Szeol jest synonimem śmierci lub grobu dowodzi paralelizm (chiazm) z księgi Izajasza:

Zawarliśmy przymierze ze Śmiercią,
i z Szeolem zrobiliśmy układ (Izaj.28:15).
Wasze przymierze ze Śmiercią zostanie zerwane,
i nie ostoi się wasz układ z Szeolem (Izaj.28:18).

3. Duch Samuela, którego zobaczył Saul.

Czy był to faktycznie duch Samuela, czy też może demon, który podszył się pod zmarłego proroka? Słowo Boże mówi, że „jak obłok się rozchodzi i znika, tak NIE WRACA ten, kto zstąpił do krainy umarłych. NIGDY JUŻ NIE WRÓCI do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim” (Hi.7:9-10). Na innym forum (Czy jest w nas obecny duch) przytoczyłem historię, z której wynika, że demony potrafią przybrać postać zmarłego, zresztą Biblią mówi, że demony potrafią przybrać nawet postać anioła (2Kor.11:14). Potrafią też trafnie przepowiedzieć przyszłość. Pamiętasz historię o zdemonizowanej dziewczynce, która swoim prorokowaniem przynosiła duży dochód, a kiedy Paweł wyrzucił z niej demona, straciła swoje nadprzyrodzone zdolności? Zauważ, że to, co mówiła o apostole Pawle było prawdą. Tak, że wypełnione przepowiednie nie dowodzą wcale, że stoi za nimi Bóg, bo diabeł też, choć jest omylny, do pewnego stopnia potrafi przepowiedzieć przyszłość.

Zauważ, że kiedy król Saul odszedł od Boga, Bóg zaprzestał udzielać mu rad za pośrednictwem proroka
Samuela (1Sm.28:6). Wówczas król, udał się do spirytystycznego medium w Endor (1Sm.28:7-19). Wróżka zdradziła, że nie przekazuje mu woli Boga, ale Jego przeciwnika, mówiąc: „Dlaczego pytasz mnie, skoro PAN odstąpił od ciebie”. Saul następnego dnia przegrał bitwę i popełnił samobójstwo. Biblia jako powód jego śmierci podaje to, że był Bogu niewierny i szukał rady u wróżki” (1Krn.10:13). Biblia mówi, że Szatan potrafi przyjąć postać nie tylko zmarłęgo, ale nawet anioła światłości (2Kor.11:14), dlatego Bóg zakazał seansów spirytystycznych, wiedząc, że demony będą przebierać postacie zmarłych i zwodzić żyjących: „Niech nie znajdzie się u ciebie... wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni...” (Pwt.18:10-12).

Odpowiedz sobie na pytanie: Czy Bóg, który tak surowo zakazał nekromancji i zakazał prorokowi Samuelowi kontaktować się z Saulem za jego życia, kazałby mu to zrobić po śmierci?

4. Eliasz i Mojżesz

Nigdzie nie powiedziałem, że Eliasz i Mojżesz nie żyją. Nie wiem tylko czemu wzywasz ich na pomoc, aby bronić doktryny o nieśmiertelnej duszy? Przecież to nie ich duchy pokazały się na górze Przemienienia, ale oni sami!!! Dlatego Piotr chciał tam zbudować trzy namioty dla trzech fizycznych osób: Jezusa, Eliasza i Mojżesza! Zauważ, że Eliasz został zabrany do nieba w ciele (2Krl.2:11). Mojżesz zaś został wzbudzony z martwych i przemieniony (Jd.9). Obaj mieli skierować słowa zachęty do Jezusa, służąc jako zalążek nadchodzącego królestwa. Eliasz reprezentował tych, którzy zostaną przemienieni i żywi zabrani do nieba, a Mojżesz tych, którzy umarli w wierze i zostaną zmartwychwzbudzeni.

5. Zgadzam się z Tobą, że figuratywnie można być martwym za życia, ale Biblia deklaruje też jednoznacznie, że ostatecznym losem niezbawionych będzie unicestwienie, a nie wieczne męki w piekle:

□ Wyginą (hebr. karath) - „Złoczyńcy bowiem
wyginą, a ufający Panu posiądą ziemię” (Ps.37:9) nie będzie ich - „Jeszcze trochę, a nie będzie bezbożnego” (Ps.37:10).
□ Zgładzi (hebr. karath) - „Ujrzysz zagładę bezbożnych!” (Ps.37:34) spali (hebr. baar) - „Wtedy
wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień - mówi Pan Zastępów - tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki” (Mal.3:19).
□ Wytraci (hebr. szachat) - „Wszystkich bezbożnych wytraci” (Ps.145:20).
□ Pochłonie ich ogień (hebr. akal) - „Pan w
gniewie swoim pochłonie ich, A ogień ich pożre.” (Ps.21:9).
□ Zginą (hebr. abad) - „Bezbożni wyginą, A
nieprzyjaciele Pana są jak ogień w piecu, zniszczeją, pójdą z dymem” (Ps.37:20) .
□ Zniweczy i zabije (gr. analisko) - „A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije
tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia
swego” (2Tes.2:8).
□ Zatraci (gr. apoleia) - „Końcem ich jest zatracenie” (Flp.3:19).
□ Zniszczy (gr. apollumi) - „Bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle [gr. gehenna] (Mt.10:28).
□ Umrze (gr. apotnesko) - „A kto żyje i wierzy we
Mnie, nie umrze na wieki” (J.11:26).
□ Wytraci (gr. diaftheiro) - „Wytracenia tych,
którzy niszczą ziemię” (Ap.11:18).
□ Spali (gr. katakaio) - „W ręku jego jest wiejadło, by oczyścić klepisko swoje i zebrać pszenicę do spichlerza swego, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym.” (Łk.3:17).

Bóg jest Bogiem miłości, nawet gdy chodzi o grzeszników, którzy odrzucają Jego łaskę, Bóg zachowa się jak dżentelmen i nie zrobi im nic ponadto to, co jest konieczne, aby grzech zniknął z kosmosu. Jakże obelżywą wobec Boga jest przypisywanie Mu wiecznej kaźni. Celem nauki o nieśmiertelnej duszy i wiecznym piekle jest zniekształcenie charakteru Bożego i przypisanie Mu cech szatańskich, aby powstrzymać ludzi przed ufnym przyjściem do Niego.

6. Czy nie zacytowałeś tekstu o tym, że Bóg może zniszczyś nie tylko ciało, ale i duszę (gr. psyche), bo jej pełny tekst obala naukę o niesmiertelności duszy?

Oto pełny tekst:

„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie cię raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle (gr. gehenna)” (Mt.10:28).

Doktryna o nieśmiertelnej duszy zakłada, że nikt nie może jej zniszczyć, nawet Bóg, w czym można dostrzec arogancję jej twórcy, szatana. Tymczasem powyższy tekst
informuje nas, że Bóg zniszczy dusze niezbawionych w ogniu. Warto zauważyć, że tekst mówi o ZNISZCZENIU, a nie wiecznym MĘCZENIU.

7. Modlitwa Szczepana

"Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha (gr. pneuma) mego!"

Słowo greckie "pneuma", tak jak hebrajskie "ruah" oznacza tchnienie życia, a nie "duszę". Każda istota żywa, także zwierzęta, mają tchnienie życia od Boga. Ten argument chyba sam wykombinowałeś nie znając greki, co?

8. Tak, jak apostoł Paweł, każdy wierzący może być pewien, że po śmierci będzie z Chrystusem, dlatego że śmierć, choćby trwała tysiąc lat, dla zmarłego będzie tylko mgnieniem oka (Flp 1:21-23). Zresztą pomyśl, gdyby było inaczej, czy Bóg móglby być sprawiedliwy? Załóżmy, że Jan Kowalski na 10 lat przed sądem ostatecznym popełnił ten sam grzech, co Kain. Kain smarzy się w piekle za zabicie brata 6000 lat, a Jan Kowalski tylko lat 10. Czy Jan Kowalski nie miałby prawa oskarżyć Boga o niesprawiedliwość?

9. Słowa Jezusa do łotra na krzyżu

Przyznajesz, że wiesz, jakie jest możliwe wyjaśnienie dla tego tekstu, a jednak wysługujesz się nim bez skrupułów licząc na moją ignorancję w temacie. Wiele przez to straciłeś w moich oczach.

Wiemy, co Jezus powiedział do łotra na krzyżu, ale nie wiemy, gdzie postawić przecinek, ponieważ w starożytności rzadko stosowano znaki interpunkcyjne, a najczęściej pisano nawet bez spacji między słowami, aby zaoszczędzić na drogim materiale. Tłumacze stawiają go na ogół PRZED słowem "dziś", podczas, gdy kontekst nakazuje postawić przecinek PO słowie "dziś", a więc:

„Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze Mną w raju” (Łk.23:43).

Oto dlaczego: Jezus sam NIE był w raju w piątek, dlatego nie mógł tam z Nim być łotr. W niedzielę rano, a więc dwa dni później, powiedział do Marii: „Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem NIE wstąpiłem do Ojca” (J.20:17). Skoro trzeciego dnia po śmierci Jezus jeszcze nie był w raju, to znaczy, że Jego słowa: „Będziesz ze mną w raju” nie mogły odnosić się do dnia Wielkiego Piątku. DO czego się odnosiły? Do dnia zmartwychwstania, kiedy Chrystus zabierze do raju wszystkich zbawionych, włącznie z nawróconym łotrem (J.14:1-3). Łotr był niemalże jedynym, który wierzył w mesjanstwo Jezusa tego dnia, kiedy Jezus umierał poniżającą śmiercią, dlatego Jezus podkreślił to w swojej wypowiedzi, mówiąc wobec gardzących nim tego dnia świadków: „Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze Mną w raju” (Łk.23:43).

9. Paweł był w wizji w trzecim niebie, tam, gdzie jest raj i tron Boży (2Kor.12:2; Ap.2:7; 22:1-2). Wizja widocznie była tak realna, że sam nie był pewien czy było to w duchu czy w ciele, ale jedno jest pewne, był wtedy żywy, a więc nie opowiadał o życiu pozagrobowym.

Natomiast zadaj sobie pytanie, dlaczego Łazarz, którego Pan Jezus wzbudził z martwych, nie miał nic do powiedzenia na temat życia duszy w niebie? Powiem Ci dlaczego - Nie było o czym opowiadać, ponieważ Łazarz spał snem śmierci, jak Biblia nazywa stan niebytu, którym jest śmierć.


Otóż Biblia używa słowa „duch” lub „dusza” w odniesieniu do człowieka aż 1642 razy, ale ANI razu z przymiotnikiem „nieśmiertelna”. W całym Piśmie Świętym słowo „nieśmiertelność” występuje tylko dwukrotnie, za każdym razem wobec Boga (1Tym.6:16; 1Kor.15:53-54).

Bóg powiedział, że jeśli człowiek zgrzeszy „na pewno umrze” (Rdz.2:17). Natomiast diabeł powiedział coś przeciwnego - wygłosił pierwsze kazanie na temat nieśmiertelności duszy, mówiąc do pierwszych ludzi: „Na pewno nie umrzecie, ale będziecie jak Bóg” (a więc ze swej natury nieśmiertelni).

Pogląd o nieśmiertelnej duszy ma swój początek w kłamstwie diabła, dlatego najbardziej promowany jest przez religie o spirytystycznym podłożu, za którymi kryje się aktywność demoniczna.

Pismo Święte naucza, że człowiek składa się z ciała, psychiki i ducha (1Tes.5:23; Rdz.2:7). Słowo "duch" (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) znaczy „oddech”. Ten oddech życia ("duch") powraca do Stwórcy, „który go dał” (Koh.12:7; Łk.23:46; Dz.7:59). Ciało obraca się w proch (Koh.12:7), zaś „dusza” (hebr. nefesz, gr. psyche), to osoba, czyli psychika, na którą składa się: umysł, uczucia i wola: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia [ruah]. Wtedy stał się człowiek istotą [nefesz] żywą (Rdz.2:7). Cóż więc zostaje z nas po śmierci? NIC.

W Encyklopedii Biblii tak czytamy o biblijnym znaczeniu słowa „dusza”: „Biblia postrzega istotę ludzką jako jedność. Nie mówi o nieśmiertelnej ‘duszy’ zamkniętej w przemijającym, grzesznym ciele. To była grecka idea, choć przez stulecia wyznawało ją także wielu chrześcijan. Kiedy czytamy słowo ‘dusza’ w Starym Testamencie, oznacza ono całą osobę. Kiedy psalmista mówi: ‘Chwal duszo moja Pana’ (Ps.103:1), nawołuje on, by odpowiedziała Bogu cała jego osoba. Nowy Testament używa słowa ‘dusza’ podobnie. Jest to słowo, które pokazuje, że ludzie to nie tylko ciało i kości: mają oni umysł, wolę i osobowość.”

Czy powracający do Boga duch (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) to przypadkiem nie owa nieśmiertelna dusza? Nie, skoro wraca do Niego oddech każdej istoty – dobrej i złej, świętego i niezbożnego: „Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i złoczyńcę” (Koh.9:2). Tchnienie to mają wszystkie żywe istoty. W opisie potopu czytamy: „I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie. Wszystko, co miało w nozdrzach tchnienie życia [neszmah]” (Rdz.7:21-22).

Do Pana powraca - niczym 'prąd' - duch życia od człowieka i od zwierzęcia: „Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Koh.3:19-20).

Kiedy oddech życia (energia życia) wraca do Boga, ciało zamienia się w pierwiastki ziemi, a psychika (umysł, emocje, wola) zanika. Tak jak człowiek nie istniał przed aktem stworzenia, tak przestaje istnieć po śmierci, dopóki Bóg go nie wskrzesi. Dlatego jedyną nadzieją na życie wieczne jest zmartwychwstanie, dzięki ofierze i sprawiedliwości Jezusa Chrystusa, nie zaś nieśmiertelna dusza, którą rzekomo posiada człowiek, jak utrzymywali Grecy. Jezus powiedział, że nasze życie wieczne NIE jest w nas, ale w Nim. Jeśli wierzymy w Niego, otrzymamy je, ale nie w momencie śmierci, lecz... w dniu ostatecznym: „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J.6:40).

Biblia nie podziela popularnego przekonania, że dobrzy ludzie jeszcze przed zmartwychwstaniem idą do nieba i tam sławią Boga. Przeciwnie, mówi: „Po śmierci nie pamięta się o Tobie, a w krainie umarłych, któż cię wysławiać będzie?” (Ps.6:6); „To nie umarli chwalą Pana” (Ps.115:17). Pismo Święte uczy, że zbawieni znajdą się w niebie, ale dopiero po zmartwychwstaniu (1Tes.4:15-17; J.14:1-3). Wybitny teolog, arcybiskup Canterbury, William Temple napisał: „Człowiek nie jest nieśmiertelny z natury; może otrzymać nieśmiertelność przez zmartwychwstanie, jeśli je przyjmie od Boga na Jego warunkach.”

Pan Jezus powiedział: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie cię raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle” (Mt.10:28). Jeśli dusza byłaby nieśmiertelna, Bóg mógłby zniszczyć jej w ogniu razem z ciałem. Powyższy tekst pokazuje, że dusze niezbawionych będą zniszczone wraz z ich ciałami w ogniu po sądzie ostatecznym, a rezultaty tego ognia będą tak wieczne, jak rezultaty ognia, który spalił Sodomę i Gomorę, dlatego jest on nazwany wiecznym, a nie dlatego, żeby miał trwać wiecznie: „Tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to” (Judy 7).

Nauka o nieśmiertelnej duszy jest kłamstwem potężnej, zbuntowanej istoty, która chce dowieść, że stworzenie może mieć nieśmiertelność niezależnie od swego Stwórcy. Słowo Boże uczy czegoś zupełnie innego: „Kto nie ma Syna Bożego, NIE MA też i ŻYCIA” (1J.5:12). Nieśmiertelność można otrzymać tylko za sprawą Jezusa, który swoją śmiercią „żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł” (2Tym.1:10). Stanie się to dopiero podczas zmartwychwstania: „Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność” (1Kor.15:51-52).

Nadzieja chrześcijan nie wiąże się z eterycznym, pośmiertnym życiem, jak to ukazuje klasyczny grecki dualizm przyjęty w średniowieczu przez Kościół za pośrednictwem neoplatonistów. Biblijna nadzieja na życie wieczne wiąże się wyłącznie ze zmartwychwstaniem do życia, które będzie podobne do tego, jakie mieli Adam i Ewa w Ogrodzie Eden. Zbawieni, podobnie jak zmartwychwstały Jezus, mieć będą przemienione, ale namacalne, materialne ciała! (Flp.3:21; 1J.3:2). Jezus powiedział do uczniów, którzy widząc Go po śmierci myśleli, że to duch: „‘Duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie Ja mam.’ A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: ‘Macie tu co do jedzenia?’ A oni podali Mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich.” (Łk.24:39-43).

Mając fizyczne ciała zbawieni wezmą udział w wielkiej uczcie, w której Jezus będzie spożywał z nimi owoc winnego grona, tak jak przyobiecał: „Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w królestwie Ojca mego (Mt.26:29).

Pismo Święte nie naucza wcale, że zmarli są w niebie lub w piekle, lecz, że śpią w grobach, z których zbudzi ich dopiero powrót Jezusa Chrystusa: „Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu” (Hi.14:12). W grobach usłyszą głos Zbawiciela: „Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” (J.5:28-29).

Czy ludzie odbiorą nagrodę lub karę przed sądem, a więc zaraz po śmierci? Nie. Pismo Święte mówi, że Pan Jezus odda każdemu dopiero przy zmartwychwstaniu: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i WTEDY odda każdemu według uczynków jego” (Mt.16:27).

Kościół przejął doktrynę o nieśmiertelnej duszy z greckiego dualizmu, a nie z Biblii, dlatego zrodziła ona takie nieludzkie dziwolągi, jak nauka o limbo, w którym na wieki mają cierpieć nieochrzczone niemowlęta, z czego obecny papież chciałby wybrnąć, ale czeka go niełatwe zadanie. Idea nieśmiertelnej duszy jest niebiblijna, dlatego nie pasuje teologicznie do reszty nauk chrześcijańskich, wręcz kłóci się z największymi filarami wiary chrześcijańskiej, jak doktryna o ofierze, zmartwychwstaniu, powtórnym przyjściu Chrystusa i sądzie ostatecznym, bo:

➀ Po co zmartwychwstanie, jeśli każdy człowiek otrzymuje nagrodę lub karę zaraz po swej śmierci?! Dlatego apostoł Paweł dowodził, że jedyną drogą do wieczności jest zmartwychwstanie (1Kor.15:13-18), a Pan Jezus nie mówił o życiu po śmierci, lecz o życiu po zmartwychwstaniu (Mt.22:31-32).
➁ Po co powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, jeśli Jego lud już jest w niebie? Jezus obiecał, że zabierze swój lud do nieba dopiero kiedy powróci: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem i wy byli (J.14:2-3).
➂ Po co sąd, jeśli ludzie otrzymują nagrodę lub karę zaraz po swej śmierci? Biblia tego nie uczy, ale kładzie akcent na to, że człowiek otrzyma zapłatę dopiero po zmartwychwstaniu (Łk.14:14), dlatego czytamy, że „Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i WTEDY odda każdemu według uczynków jego” (Mt.16:27).
➃ Po co Golgota, na której Jezus umarł, aby dać nam życie wieczne (J.3:16), skoro ludzie mają nieśmiertelną duszę, a więc życie wieczne bez Jezusa. Według Biblii nie ma ŻADNEJ możliwości życia wiecznego bez Jezusa: „Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, NIE MA ŻYWOTA" (1J.5:12)

Większość kościołów chrześcijańskich uczy o nieśmiertelnej duszy, akceptując bez zastanowienia spuściznę, która weszła do Kościoła za sprawą pogan, którzy masowo przechodzili na chrześcijaństwo, kiedy stało się ono religią państwową w IV wieku, próbując żenić swoje poglądy z teologią chrześcijańską. Jednakże poza kilkoma naciąganymi lub wyjętymi z kontekstu tekstami biblijnymi, nieśmiertelność duszy nie ma oparcia w Biblii. Nie oceniaj więc chrześcijaństwa (jedzenie mięsa, nieśmiertelność duszy, etc) przez pryzmat tego, co uczą tradycje różnych Kościołów, bo te są z sobą często sprzeczne i nierzadko zmieniają się z upływem czasu. Zamiast tego dociekaj sama w Słowie Bożym, które jest niezmienne i które, jak powiedział Jezus jest „Prawdą” (J.17:17)

 

Biblia używa słowa "dusza" lub "duch" w odniesieniu do człowieka aż 1642 razy! Jednak ani razu nie znajdziemy przy nim przymiotnika "nieśmiertelny" czy "wieczny".

W całym Piśmie Świętym słowo "nieśmiertelność" (gr. athanasia) występuje tylko dwukrotnie!(1) Za pierwszym razem mowa, że tylko Bóg posiada nieśmiertelność (1Tym.6:16), a za drugim, że nieśmiertelność stanie się udziałem sprawiedliwych przy zmartwychwstaniu (1Kor.15:53-54).

Śmierć przyszła na świat w rezultacie nieposłuszeństwa. Bóg powiedział: "Z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz" (Rdz.2:17), a dosłownie: "umierając umrzesz". Nieposłuszeństwo było początkiem procesu umierania. Ludzie przeszli ze stanu, w którym nie musieli umierać w stan, gdzie każdy dzień jest krokiem ku śmierci.

Według jednych wersetów człowiek składa się z ciała, psychiki i ducha (1Tes.5:23; Rdz.2:7). Słowo "duch" (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) znaczy "oddech".(2) Ten oddech życia ("duch") powraca do Stwórcy, "który go dał" (Koh.12:7; Łk.23:46; Dz.7:59). Ciało obraca się w proch (Koh.12:7), zaś "dusza" (hebr. nefesz, gr. psyche), to po prostu osoba (psychika),(3) na którą składa się: umysł, uczucia i wola: "Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia [ruah]. Wtedy stał się człowiek istotą [nefesz] żywą (Rdz.2:7).

W Encyklopedii Biblii tak czytamy o znaczeniu słowa "dusza":

"Biblia postrzega istotę ludzką jako jedność. Nie mówi o nieśmiertelnej 'duszy' zamkniętej w przemijającym, grzesznym ciele. To była grecka idea, choć przez stulecia wyznawało ją także wielu chrześcijan. Kiedy czytamy słowo 'dusza' w Starym Testamencie, oznacza ono całą osobę. Kiedy psalmista mówi: 'Chwal duszo moja Pana' (Ps.103:1), nawołuje on, by odpowiedziała Bogu cała jego osoba. Nowy Testament używa słowa 'dusza' podobnie. Jest to słowo, które pokazuje, że ludzie to nie tylko ciało i kości: mają oni umysł, wolę i osobowość."(4)

Czy powracający do Boga duch (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) to nieśmiertelna dusza? Nie, skoro wraca do Niego oddech każdej istoty - dobrej i złej, świętego i niezbożnego: "Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i złoczyńcę" (Koh.9:2). Tchnienie to mają wszystkie żywe istoty. W opisie potopu czytamy: "I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie. Wszystko, co miało w nozdrzach tchnienie życia [neszmah]" (Rdz.7:21-22). Do Pana powraca duch życia zarówno człowieka, jak zwierzęcia:

"Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca." (Koh.3:19-20).

Śmierć jest odwrotnością procesu stworzenia. Kiedy oddech życia wraca do Boga, ciało zamienia się w pierwiastki ziemi, a psychika (umysł, emocje, wola) zanika. Tak jak człowiek nie istniał przed aktem stworzenia, tak przestaje istnieć po śmierci, dopóki Bóg go nie wskrzesi. Jezus powiedział: "To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J.6:40).

Jezus powiedział: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie cię raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle"(7) (Mt.10:28).

Jeśli dusza byłaby nieśmiertelna, czy Bóg mógłby zniszczyć ją w ogniu razem z ciałem? Powyższy tekst pokazuje, że dusze nie zbawionych będą zniszczone wraz z ich ciałami w ogniu po sądzie ostatecznym.

 "Kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia" (1J.5:12). Nieśmiertelność można otrzymać tylko za sprawą Jezusa, który swoją śmiercią "żywot i nieśmiertelność na jaźń wywiódł" (2Tym.1:10). Stanie się to podczas zmartwychwstania:

"Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność" (1Kor.15:51-52).

"'Duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie Ja mam.' A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: 'Macie tu co do jedzenia?' A oni podali Mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich." (Łk.24:39-43).

Mając fizyczne ciała zbawieni wezmą udział w wielkiej uczcie, w której Jezus będzie spożywał z nimi owoc winnego grona, tak jak przyobiecał: "Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w królestwie Ojca mego (Mt.26:29).

Pismo Święte nie naucza, że zmarli są w niebie lub piekle, lecz, że śpią w grobach, z których zbudzi ich powrót Chrystusa: "Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu" (Hi.14:12). W grobach usłyszą głos Zbawiciela: "Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd" (J.5:28-29).

Czy ludzie odbiorą nagrodę lub karę przed sądem, a więc zaraz po śmierci? Nie. Pismo Święte mówi, że Pan Jezus odda każdemu dopiero przy zmartwychwstaniu: "Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego" (Mt.16:27).

SEN ŚMIERCI


Hebrajskie słowo szeol, podobnie jak greckie hades oznacza "cmentarz", "grób".(8) Wskazuje na miejsce spoczynku zmarłych sprawiedliwych i niesprawiedliwych.(9) Obie grupy oczekują na zmartwychwstanie w grobach. Pierwsi otrzymają życie wieczne, gdy Jezus przyjdzie po nich (1Kor.15:52), drudzy spłoną przy zmartwychwstaniu niesprawiedliwych (Mal.3:19; Ap.20:14-15).

Bóg nie ma upodobania w torturach ani wiecznej agonii bezbożnych. Ten fałszywy pogląd uczynił wielu ateistami. Bezbożni zginą wraz z Szatanem w jeziorze ognia, które Biblia nazywa "piekłem" (Ap.20:10). Piekło nie jest miejscem wiecznej kaźni, lecz śmierci. Biblia mówi: "owo jezioro ogniste to druga śmierć." (Ap.20:14-15), a więc śmierć, z której już nie ma zmartwychwstania (Ap.20:9.14).

Pan Jezus powiedział: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J.3:16). Alternatywą dla "życia wiecznego" jest "zginąć", nie zaś cierpieć wieczne męki (Rz.6:23; Jk.1:15).

Duch życia to życiowa energia, która znika z ostatnim oddechem każdej żywej istoty, dobrej czy złej, zwierzęcia czy człowieka. Można ją przyrównać do prądu, który powraca do swego źródła po wyłączeniu żarówki, albo do śrub, które trzymają biurko w całości, a kiedy je usuniesz, biurko się rozpada.

Biblia mówi: "Gdyby wziął z powrotem do siebie swojego ducha i ściągnął w siebie swoje tchnienie, to by od razu zginęło wszelkie ciało i człowiek wróciłby do prochu" (Hi.34:14-15). Z oddechem życia zanika psychika. Zmarli śpią bez świadomości swego bytu. Nie posiadają żadnej z trzech cech, które stanowią o istnieniu (umysł, uczucia, wola):

U zmarłego nie zachodzą procesy myślowe: "Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary" (Ps.146:4); dlatego "umarli nic nie wiedzą" (Koh.9:5).

Zmarli nie posiadają emocji: "Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem" (Koh.9:6).

Zmarli nie mają woli, gdyż po śmierci, jak mówi Pismo "nie ma ani działania, ani zamysłów" (Koh.9:10).

Ten stan niebytu Biblia przynajmniej 61 razy nazywa "snem". Jest to "sen śmierci" (Ps.13:4). Jezus powiedział uczniom:

"Łazarz, nasz przyjaciel zasnął; ale idę zbudzić go ze snu. Tedy rzekli uczniowie do Niego: Panie! Jeśli zasnął, zdrów będzie. Ale Jezus mówił o jego śmierci; oni zaś myśleli, że mówił o zwykłym śnie. Wtedy to rzekł im Jezus wyraźnie: Łazarz umarł." (J.11:11-14).

Prawdę tę znał prorok Daniel (Dn.12:2). Bóg obiecał mu, że nagrodę otrzyma dopiero przy zmartwychwstaniu w dniach końca, a nie zaraz po śmierci: "Ty zaś idź i zażywaj spoczynku, a otrzymasz swój los przy końcu dni" (Dn.12:13).

Biblia mówi, że zmarli nie wyprzedzą do nieba tych, którzy żywo doczekają przyjścia Chrystusa. Apostoł Paweł napisał: "My, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli" (1Tes.4:15). Stary Testament nauczał tego samego. W księdze Hioba czytamy: "Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi ze swojego snu" (Hi.14:12).

Nowy Testament opisuje kilka przypadków zmartwychwstań.

Nie znajdziemy w nim jednak sprawozdania z życia po śmierci ani w przypadku Łazarza, ani młodzieńca z Nain, ani córki Jaira. Milczenie jest wymowne. Łazarz nie żył przecież cztery dni! Gdyby doświadczył tego, co przypisuje umarłym fantazja nie utrzymałby tego w tajemnicy, jako że kwestia ta budziła wielkie zainteresowanie faryzeuszy i saduceuszy. Łazarz nie miał nic do powiedzenia o życiu po śmierci, gdyż był pogrążony we "śnie śmierci", który jest stanem nieświadomości.

Zmarli nie odczuwają upływającego czasu, podobnie, jak żywi podczas snu. Wszystkie lata, które upłyną od śmierci, aż po przyjście Chrystusa będą dla zmarłych niczym chwilka. W ten sposób miłosierny Bóg zaoszczędził nam wielu lat bezczynnego oczekiwania.

ŚMIERĆ KLINICZNA


Co sądzić o śmierci klinicznej? Sprawozdania o śmierci klinicznej nie są czymś nowym. Pierwsze znajdziemy w dziele ojca klasycznego dualizmu i piewcy nieśmiertelności duszy.(10) Platon opisuje takie doświadczenie, aby uzasadnić swoją wiarę w bezwarunkową nieśmiertelność człowieka.(11) Wielu, nie wyłączając niektórych współczesnych naukowców, idzie jego śladami.

Zacznijmy od tego, że ten rzadki fenomen nie jest równoznaczny ze śmiercią. Mózg, który stanowi o naszej egzystencji, pozostaje aktywny. Ludzie w stanie śmierci klinicznej są więc biologicznie żywi, zaś przeżycia żywych, nawet bardzo fascynujące, nie dowodzą życia po śmierci. Śmierć z samej definicji jest stanem, z którego nikt nie powraca, wyjąwszy wskrzeszenie.

Podobne uczucia ciepła, szczęścia, wizje tunelu zakończonego światłem połączone z niechęcią wobec przebudzenia jakie towarzyszą śmierci klinicznej, odczuwają piloci ponaddźwiękowców. Dzieje się tak, gdyż podczas gwałtownych manewrów w powietrzu dopływ krwi do mózgu zostaje chwilowo przerwany. Rezultatem są wizje podobne to tych, jakich doświadczają osoby w czasie śmierci klinicznej.(12)

Phylis Atwater w książce Beyond the Light (Poza jasnością) cytuje badania przeprowadzone w 1992 roku przez International Association for Near-Death Studies, z których wynika, że spośród 229 przebadanych osób, które doświadczyły wizji stanu przedśmiertelnego (ang. near-death experience - NDE) tylko 23% miało je w rezultacie śmierci klinicznej, 40% w czasie choroby, zaś aż 37% bez żadnego związku ze śmiercią!(13)

Fakt, że wiele osób doświadczyło takich przeżyć bez śmierci klinicznej, wskazuje, że nie mają one nic wspólnego ze śmiercią. Psychodeliczne narkotyki, hipnoza czy wschodnie techniki medytacyjne, które wprowadzają w odmienne stany świadomości, wywołują podobne wizje świetlistych tuneli i wrażenie przebywania poza ciałem.

Raymond Moody, autor książki Życie po Życiu, który spopularyzował wizje związane ze śmiercią kliniczną, mimowolnie dostarczył argumentu przeciwko temu, że mają związek z życiem po śmierci. Zbudował psychomanteum, w którym niemal każdy może doświadczyć niektórych wrażeń typowych dla odmiennych stanów świadomości, kontaktując się z duchami zmarłych, ale bez śmierci klinicznej. Opisuje to w książce poświęconej kontaktom z zaświatami.(14) Słowo "psychomanteum" znaczyło w starożytności przepowiednie duchów rzekomych zmarłych. Moody nazywa tak ciemną komorę z dużym lustrem służącym jako medium do przywoływania duchów. Nie ma wątpliwości, że duchy, które przybierają postać zmarłych są demonami (2Kor.11:14).

CZY ŁOTR JEST W RAJU?

Skoro zmarli pozostają w grobach do zmartwychwstania bez świadomości upływającego czasu, to jak zrozumieć słowa Jezusa skierowane do łotra na krzyżu: "Zaprawdę powiadam ci dziś będziesz ze Mną w raju" (Łk.23:43)?

Otóż, gdy spisywano najstarsze greckie manuskrypty Nowego Testamentu nie stosowano znaków interpunkcyjnych. Szerzej zaczęto je stosować dopiero od VII wieku n.e. Wszystkie kropki i przecinki w naszych przekładach Biblii wstawili tłumacze - w dobrej wierze, ale według własnego uznania.

Zauważmy, że gdy postawimy przecinek po słowie "dziś", zdanie to harmonizuje z resztą Biblii: "Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju".

Stawiając przecinek przed słowem "dziś" stworzylibyśmy w Biblii pozorną sprzeczność, gdyż Jezus nie był w raju w dniu ukrzyżowania!(15) Nie był tam w piątek, ani nawet w sobotę! W niedzielę rano, a więc dwa dni po ukrzyżowaniu, powiedział do Marii: "Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca" (J.20:17). Skoro trzeciego dnia po śmierci Jezus wciąż jeszcze nie był w raju, to Jego słowa: "Będziesz ze mną w raju" nie mogły odnosić się do dnia śmierci (Wielki Piątek), lecz do dnia zmartwychwstania, kiedy Chrystus zabierze ze sobą do raju wszystkich zbawionych, włącznie z nawróconym łotrem (J.14:1-3).

To przyobiecał mu Jezus, mówiąc: "Powiadam ci dziś, będziesz ze Mną w raju" (Łk.23:43). Marta rozumiała to, że zbawieni pójdą do raju dopiero w czasie zmartwychwstania, a nie od razu po śmierci. Dlatego, kiedy umarł jej brat Łazarz, powiedziała: "Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym" (J.11:24).(16)

Śmierć nie jest wyzwolicielem duszy, jak wierzyli Grecy, lecz wrogiem stworzenia Bożego (1Kor.15:26). To nie ciało zginie w dniu zmartwychwstania, lecz śmierć, jak napisał apostoł Paweł: "Wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!" (1Kor.15:54). Wówczas dopiero otrzymamy nieśmiertelność, która jak z tego wynika jest warunkowa.

GRECKI DUALIZM


Platon utrzymywał, że człowiek składa się z materialnego, skażonego i śmiertelnego ciała, które jest więzieniem dla duchowej, nieskażonej i nieśmiertelnej duszy. Pogląd ten zdominował chrześcijaństwo już w pierwszych wiekach, gdyż jego przywódcy i teolodzy (tzw. Ojcowie Kościoła) kształcili się w greckich szkołach, bezkrytycznie akceptując wykładany tam dualizm. Konsekwencją przyjęcia go był charakterystyczny dla starożytnego gnostycyzmu i średniowiecznego chrześcijaństwa ascetyzm. Niektórych uznano za świętych, ponieważ przez całe życie nie myli ciała. Brak higieny pociągał epidemie, które dziesiątkowały chrześcijańską Europę. Jakże inaczej miała się rzecz wśród starotestamentowych wierzących, którzy pojmowali człowieka holistycznie jako jedność ciała i ducha, dbając tak o zdrowie duchowe jak fizyczne.(17) Tak to rozumieli chrześcijanie w czasach apostolskich, skoro apostoł Paweł napisał: "Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego... Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym." (1Kor.6).

Biblia nie ujmuje natury człowieka dualistycznie, lecz holistycznie. Ciało i dusza, sfera fizyczna i duchowa tworzą nierozdzielną całość.


Pytanie stare jak nasz świat!

Przez tysiąclecia istnienia ludzkości niemal każdy z nas zadaje sobie od czasu do czasu to pytanie.

Istnieje wiele hipotez. Nas oczywiście interesuje biblijny pogląd na tę sprawę.

Zacznijmy od podstaw.

Wielu przywódców religijnych cytuje poniższe wersety, twierdząc, że wersety te zaprzeczają istnieniu duszy po śmierci ciała.

Hioba 7:8 Nikt już mnie powtórnie nie ujrzy: spojrzysz, a już mnie nie będzie. 9 Jak obłok przeleci i zniknie, kto schodzi do Szeolu, nie wraca, 10 by mieszkać we własnym domostwie; nie zobaczą go strony rodzinne.

Hiob mówi nam wyraźnie, że nikt go po śmierci nie zobaczy. Jest to prawdą. Ktokolwiek umarł, został pochowany w grobie i już go nikt nigdy nie ujrzał ponownie.

Oczywiście mowa jest tutaj o człowieku cielesnym. Niemniej w wersecie tym nie ma ani słowa o duszy ludzkiej. Hiob mówi, że 'schodzi do szeolu'.

Kaznodziei Salomona 9:5 ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.

Trudno się z tym nie zgodzić. W dalszym ciągu Kaznodzieja nie mówi nam ani słowa o duszy ludzkiej. Tekst dotyczy cielesnego człowieka, żyjącego na ziemi. Jest prawdą, że ciało człowieka martwego nie wie nic.

Inaczej mówiąc, człowiek podczas życia ma świadomość a jego ciało po śmierci owej świadomości nie posiada.

Czyli w sferze świata materialnego człowiek po śmierci, dla nas nadal żyjących nie istnieje i pamięć o nim zanika.

Tymczasem śmierć jest oddzieleniem się duszy od ciała.

Owa dusza odbywa wędrówkę po śmierci ciała i nie ma ona już najmniejszego wpływu na wydarzenia w świecie materialnym.

Kaznodziei Salomona 12:7 i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał. [BT]

Jest kilka wersetów, które nam mówią, "Dusza która zgrzeszy, umrze". W tym przypadku tłumacze Biblii tłumaczyli synonim człowieka, nazywając go duszą. Czyli powinno być dla klarowności: "Człowiek który grzeszy, umrze".

Dodam, że pojęcia duszy nieśmiertelnej w Biblii w zasadzie nie ma. Owszem, Jezus oraz Bóg Ojciec posiadają nieśmiertelność.

Także grono 144,000 uzyska status nieśmiertelności, niemniej wszystko, co żyje poza wyżej wymienionymi Osobami nie posiada daru nieśmiertelności.

Objawienie 7:4  I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela:

 Ale to taka mała dygresja, wracajmy do tematu duszy.

Poniższe wersety ze Starego Testamentu,  wskazują , że we wnętrzu ciała fizycznego każdego człowieka znajduje się coś odrębnego, dzięki czemu ciało człowieka jest w stanie funkcjonować (Jak. 2:26). To 'coś' nie jest organem fizycznym. Jest ono nie zbadanym do dzisiaj zjawiskiem niematerialnym. Biblia nazywa to coś - duszą.

Oba słowo hebrajskie „nephesz” oraz „ruach” w tekstach biblijnych oznaczają to samo. Są jeszcze inne słowa , które odnoszą się często do tego samego jak na przykład:  „n'szamah” lub „rapha”.

Oddzielenie się ducha od ciała oznacza śmierć, a duch idzie do krainy umarłych.

1 Moj. 35:18. A gdy uchodziła z niej dusza (nephesz), bo umierała, nazwała go: Ben-Oni, lecz ojciec jego nazwał go Beniamin. 19. I umarła Rachela, i została pochowana przy drodze do Efraty, czyli do Betlejemu. (BW)

1 Król. 17:21. Potem wyciągnął się trzy razy nad dzieckiem i zawołał do Pana tak: Panie, Boże mój, przywróć, proszę, życie temu dziecku. 22. I wysłuchał Pan prośby Eliasza. i wróciła dusza (nephesz) tego dziecka do niego, i ożyło. (BW)

Przyp. 16:24. Miłe słowa są jak plaster miodu, słodyczą dla duszy (>nephesz) i lekarstwem dla ciała. (BW)

Job. 32:8. Lecz duch (>ruach), który jest w człowieku, i tchnienie Wszechmocnego czynią ich rozumnymi. (BW)

Zach. 12:1 Wyrocznia. Słowo Pana o Izraelu. Mówi Pan, który rozpiął niebiosa, ugruntował ziemię i stworzył ducha (ruach) człowieka w jego wnętrzu: (BW)

NEPHESZ - hebr. - dusza , sam , życie , stworzenie , osoba , żądza , umysł , istota , pragnienie ,  uczucie , namiętność

RUACH - hebr. - wiatr , oddech , umysł , duch

Przeanalizujmy niezwykle kontrowersyjny tekst biblijny, wizytę króla Saula u medium spirytystycznego w En-Dor.

Wiadomo nam, że Bóg tego zabronił tego rodzaju postępowanie. Saul złamał nie tylko ten Boży zakaz.

Przeanalizujmy ten opis:

1 Sam 28:11-20

11. Spytała się więc kobieta: Kogo mam wywołać? Odrzekł: Wywołaj mi Samuela.

12. Gdy zobaczyła kobieta Samuela, zawołała głośno do Saula: Czemu mnie oszukałeś? Tyś jest Saul!

13. Odezwał się do niej król: Nie obawiaj się! Co widzisz? Kobieta odpowiedziała Saulowi: Widzę istotę pozaziemską, wyłaniającą się z ziemi.

14. Zapytał się: Jak wygląda? Odpowiedziała: Wychodzi starzec, a jest on okryty płaszczem. Saul poznał, że to Samuel, i upadł przed nim twarzą na ziemię, i oddał mu pokłon.

15. Samuel rzekł do Saula: Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie? Saul odrzekł: Znajduję się w wielkim ucisku, bo Filistyni walczą ze mną, a Bóg mię opuścił i nie daje mi odpowiedzi ani przez proroków, ani przez sen; dlatego ciebie wezwałem, abyś mi wskazał, jak mam postąpić.

16. Samuel odrzekł: Dlaczego więc pytasz mnie, skoro Pan odstąpił cię i stał się twoim wrogiem?

17. Pan czyni to, co przeze mnie zapowiedział: odebrał Pan królestwo z twej ręki, a oddał je innemu - Dawidowi.

18. Dlatego Pan postępuje z tobą w ten sposób, ponieważ nie usłuchałeś Jego głosu, nie dopełniłeś płomiennego gniewu Jego nad Amalekiem.

19. Dlatego Pan oddał Izraelitów razem z tobą w ręce Filistynów, jutro ty i twoi synowie będziecie razem ze mną, całe też wojsko izraelskie odda w ręce Filistynów.

20. W tej chwili upadł Saul na ziemię jak długi, przeraził się bowiem słowami Samuela, brakowało mu też sił, gdyż nie jadł przez cały dzień i całą noc. (BT)

 Ów przekaz Pisma Świętego jest bardzo kontrowersyjnym. Wielu uważa, że pod postać Samuela podszył się demon. 

Problem leże w błędnym tłumaczeniu wersetu 13.

Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę wychodzącą z ziemi. (BW)

Kobieta odpowiedziała Saulowi: Widzę coś jakby bóstwo wyłaniające się z ziemi. (BWP)

I rzekła niewiasta do Saula: Widziałam bogi występujące z ziemi. (BG)

I kobieta powiedziała Saulowi: "Ujrzałam jakiegoś boga wychodzącego z ziemi". (PNŚ)

...the woman saith unto Saul, `Gods I have seen coming up out of the earth.'  (YLT)

Young Literal Translation podaje identycznie jak Biblia Gdańska. Podobne teksty są w King James Version i innych anglojęzycznych Bibliach.

W tym przypadku mamy poważne wątpliwości co do tożsamości gościa z Hadesu. Definitywnie nie był to Bóg. Nie mógł także być to Samuel. Biblia nie mówi, że to Samuel. Skoro Słowo Boże wskazuje na 'boga', najwyraźniej wskazuje to na boga tego systemy, czyli jednego z demonów, podszywających się za Samuela.

Saul rozpoznał że to Samuel jedynie po opisie postaci przyodzianej płaszczem. Osoba, opisana jako bóg rozmawiała z Saulem nie negując, że jest Samuelem.

W tym przypadku biblijny opis rozmowy z co najmniej podejrzaną postacią Samuela nie może być traktowany jako dowód na istnienie życia pozagrobowego w formie duszy, posiadającej świadomość a nawet znajomość aktualnych faktów i wydarzeń na ziemi.

Łuk. 20:34  I rzekł do nich Jezus: Synowie tego świata żenią się i za mąż wychodzą, 35. Lecz ci, którzy zostają uznani za godnych dostąpienia tamtego świata i zmartwychwstania, ani się nie żenią, ani za mąż nie wychodzą. 36. Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiem równi aniołom, a jako uczestnicy zmartwychwstania są synami Bożymi. (BW)

 Innym ciekawym wydarzeniem opisanym w Biblii , jest tzw. „góra przemienienia”.

Łuk. 9:27-36

27. Powiadam zaś wam prawdziwie: Niektórzy z obecnych tutaj nie zaznają śmierci, aż ujrzą Królestwo Boże.

28. A mniej więcej w osiem dni po tych mowach zabrał z sobą Piotra i Jana, i Jakuba i wszedł na górę, aby się modlić.

29. A gdy się modlił, wygląd oblicza jego odmienił się, a szata jego stała się biała i lśniąca.

30. I oto dwaj mężowie rozmawiali z nim, a byli to Mojżesz i Eliasz,

31. Którzy ukazali się w chwale i mówili o jego zgonie, który miał nastąpić w Jerozolimie.

32. A Piotra i jego towarzyszy zmógł sen. A gdy się obudzili, ujrzeli chwałę jego i tych dwóch mężów, którzy przy nim stali.

33. A gdy oni rozstawali się z nim, Piotr, nie wiedząc, co mówi, rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze nam tu być, uczyńmy więc trzy namioty, jeden tobie, jeden Mojżeszowi, jeden Eliaszowi.

34. A gdy on to mówił, powstał obłok i zacienił ich. I zlękli się, gdy wchodzili w obłok.

35. A z obłoku odezwał się głos: Ten jest Syn mój wybrany, tego słuchajcie.

36. A gdy ten głos się odezwał, okazało się, że Jezus był sam. A oni przemilczeli to i w tych dniach nikomu nie mówili nic o tym, co widzieli. (BW)

   Wydarzenie na „górze przemienienia” ukazuje mężów Bożych , którzy przybyli na to miejsce w pewnym celu.

  • 1. Mojżesz i Eliasz mają związek z Królestwem Bożym.

  • 2. Wygląd oblicza Jezusa i ubiór zmienił się.

  • 3. Mężowie Boży ukazali się w chwale.

  • 4. Jezus rozmawiał z nimi o nadchodzącym bardzo ważnym wydarzeniu.

Powyższy opis wskazuje nam,  że Jezus , Eliasz i Mojżesz znali się już wcześniej i ich kolejne spotkanie się było jednym z wielu poprzednich. Podobnie, jak z  wydarzeniem  w En-Dor , prorocy mają świadomość pewnych istniejących wydarzeń w świecie żyjących oraz tych , które jeszcze mają nadejść. Eliasz i Mojżesz ukazali się w chwale , co wskazuje na to , że zajmują oni chwalebną pozycję w niebiańskim Królestwie Bożym.

Niemniej nie mamy pewności, czy ukazana przez Jezusa wizja była jedynie wizją czy autentycznym spotkaniem.

Łuk. 23:42. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. 43. I rzekł mu: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.(BW)

Powyższy werset wskazuje, że Królestwo Niebieskie Pan Jezus nazwał rajem. Raj jest miejscem odpoczynku sprawiedliwych, gdzie znajduje się również Abraham.

Jan. 8:56. Abraham, ojciec wasz, cieszył się, ze miał oglądać dzień mój, i oglądał, i radował się. (BW)

  To właśnie o Abrahamie Jezus wspomina w swojej przypowieści o bogaczu i Łazarzu.

Łuk. 16:19 A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował.

20. Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały,

21. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany.

22. I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany.

23. A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.

24. Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu.

25. Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.

26. I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.

27. I rzekł: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego.

28. Mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i oni nie przyszli na to miejsce męki.

29. Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają.

30. A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się.

31. I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą.

(BW)

Jak wynika z tego tekstu, człowiek po śmierci nadal jest tym samym człowiekiem!

Niezwykle płynnie Pan Jezus opisał przejście ze świata żyjących do świata zmarłych. Niemalże nie da się zauważyć tej granicy. Człowiek po śmierci nadal istnieje z pełną świadomością tego co się z nim dzieje. Widzimy, że doczesne życie człowieka  ma bezpośredni wpływ na jego stan po śmieci. Sytuacja bogacza nie jest godna pozazdroszczenia i według tego opisu są też inni ludzie po tej samej stronie przepaści co on.

Dusza człowieka czyli ciało duchowe jest w stanie postrzegać pewne rzeczy w taki sam sposób, jak my obecnie naszymi zmysłami. Bogacz w krainie umarłych potrafi odczuwać cierpienie, ludzie są w stanie się tam porozumiewać oraz poruszać. Jest podobne jak w świecie materialnym pojęcie czasoprzestrzeni. Dusza człowieka ma pewien wygląd, na podstawie którego można nawet po śmierci odróżniać od siebie poszczególne osoby. Na podstawie opisu z księgi Samuela można również śmiało stwierdzić, że duch może być też przyodziany. Oczywiście odzienie, o którym jest mowa, jest odpowiednikiem typowo duchowej struktury, w szczegóły takie nawet nie próbuję się zagłębiać.

Porównajmy to z następującym tekstem:

Obj. 6:9-11

9. A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli.

10. I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi?

11. I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć.

(BW)

   W całym świecie duchowym istnieć muszą wszelkiego rodzaju przedmioty oraz twory nie ożywione.

    Wróćmy do definicji duszy.

1 Kor. 15:44 Sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe. Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe. (BW)

DUSZA CZŁOWIEKA JEST JEGO CIAŁEM DUCHOWYM

 


 

Człowiek jest niewątpliwie wyjątkowym stworzeniem Bożym charakteryzującym się posiadaniem jednocześnie zarówno ciała duchowego jak  i fizycznego.

Mal. 2:15. Czy nie Jeden (Bóg) uczynił ją istotą z ciała i ducha? A czego pragnie ten Jeden? Potomstwa Bożego. Pilnujcie się więc w waszym duchu i niech nikt nie będzie niewierny żonie swej młodości! (BW)

 Powtórzmy słowa apostoła Pawła:

2 Kor. 5:7. Gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. 8. Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. (BW)


 Ostatnia aktualizacja - 18 Listopada 2007


Ostatnie uaktualnienie 18 Listopada 2007
 
  powrót
 
powrót na górę