Ewangelia Mateusza


Coraz częściej możemy obserwujemy ataki nie tylko na Chrześcijaństwo, ale na jego podstawę, czyli na Biblię. Przedmiotem szczególnie zaciekłych ataków jest Ewangelia Mateusza i przy tej okazji ciosy także spadają na Ewangelię Marka.

Najczęstszym zarzutem jest to, że podobno Ewangelie i cały Nowy Testament otrzymaliśmy z rąk Kościoła Katolickiego, w szczególności w roku 325 na Soborze w Nicei, za sprawą ówczesnego cesarza rzymskiego, Konstantyna Wielkiego.

Twierdzenia otwarcie kłamliwe i zupełnie bezpodstawne .

Jest to powszechnie znany fakt w kręgach badaczy Biblii i biblistów, że na Soborze w Nicei nie ustalano składu kanonu biblijnego. Omawiano wiele doktryn, ale kanon biblijny był w tym czasie od wielu lat całkowicie ustalony. Szczególnie znane jest ustalone na soborze tw, Credo. Ustalanie kanonu biblijnego przez sobór nie tylko nie posiada żadnych dowodów ale istnieją masy dowodów na to, że kanon biblijny został ustalony znacznie wcześniej. Dowodów jest wiele w tym temacie i zachowały się nawet protokoły z tego soboru.

A number of erroneous views have been stated regarding the council's role in establishing the biblical canon. In fact, there is no record of any discussion of the biblical canon at the council at all. (Powstała spora liczba błędnych poglądów odnośnie roli Soboru w ustaleniu Kanonu biblijnego. Nie istnieją żadne źródła jakichkolwiek dyskusji nas temat kanonu biblijnego podczas Soboru) Źródło - Wikipedia, oparta na pracy Erhmana Barta (2004) Truth and Fiction in the Da Vinci Code (Prawda i Fikcja w Da Vinci Kodzie.)

Historia powstania Ewangelii Mateusza i Marka jest tak straszliwie zagmatwana i wypełniona nie udokumentowanymi teoriami, że praktycznie nie można ich brać pod uwagę. Wspomnę jedynie o najczęstszym i błędnym twierdzeniu wielu badaczy Prawdy, którzy twierdzą, że Mateusz napisał pierwotnie swoje dzieło po hebrajsku a potem przetłumaczył to na język grecki. Jest to oczywisty nonsens pozbawiony jakichkolwiek dowodów. Logika także jest przeciwna takiej teorii.

Główną przeszkodą jest prosty fakt, że Izrael w tym okresie posługiwał się masowo językiem greckim a jedynie elity znały język aramejski, niesłusznie dzisiaj nazywany językiem hebrajskim. Rzeczywisty język biblijny, staro-hebrajski był zadziwiająco podobny do języków słowiańskich oryginalny tekst Starego Testamentu, który z powodu wrogiej postawy do niego został zniszczony  lub ukryty i nie posiadamy ani jednej kopii ST w oryginalnym staro (paleo) hebrajskim języku. Wiele dowodów przedstawiono w  filmie o imieniu Boga.

Tradycja żydowska z tego okresu hołubiła Talmud Babiloński oraz Kabałę - oba dzieła istniały w formie ustnej tradycji, która z czasem została spisana w dialekcie judeo-aramejskim, nazywanym dzisiaj nowoczesnym hebrajskim, który z oryginalnym paleo-hebrajskim nie ma nic wspólnego - tak w brzmieniu języka jak i braku podobieństwa w alfabetach.

Czy ewangeliści kopiowali teksty od siebie?

Następne oskarżenia padają odnośnie niezwykłej zgodności tekstów Mateusza i Marka czyli według wielu krytyków ktoś od kogoś musiał to kopiować. A skoro kopiował, należy wykluczyć natchnienie Ducha Bożego czyli obie Ewangelie według tych krytyków są zwykłymi wyssanymi z palca dziełami, bez śladów udziału Ducha Bożego.

Na tym właśnie przypuszczeniu opierają się ataki na obie Ewangelie i z tego założenia wychodzą wszyscy krytycy.

Twierdzenia te są nie tyle błędne ile... kłamliwe. Każdy badacz lingwistyczny doskonale zdaje sobie sprawę ze stylów językowych tamtych okresów ponieważ wynikają one z tzw. ustnej tradycji.

Ustna tradycja polegała na specyficznym języku narracyjnym, którego celem było zapamiętanie tekstu przez słuchaczy.

W rezultacie wielu słuchaczy potrafiło zapamiętać duże ilości przemówień czy materiałów i w ten sposób owe ustne tradycje były przekazywane z pokolenia na pokolenie. (Nawet dzisiaj taka tradycja istnieje w mniej rozwinietych intelektualnie krajach.)

Nie każdego w czasach Chrystusa stać było na papirusy, atrament i pióro oraz nie każdy posiadał umiejętność pisania i czytania. Takich, którzy czynili to biegle było bardzo niewielu. I to tłumaczy powszechność tradycji ustnych, które często spisywane były po kilkuset latach, jak wymieniony wcześniej żydowski Talmud Babiloński czy Kabała, czary żydowskie, które zostały spisane kilkaset lat później. Link - tradycja oralna.

I to jest podstawa pewnych zbieżności w Ewangeliach, które początkowo były ustnymi sprawozdaniami, które zostały spisane później. Nic dziwnego, że są różnice oraz są także duże podobieństwa pomiędzy obiema Ewangeliami.

Z powyższych przyczyn trudno jest cokolwiek prawidłowo ustalić.

Jedno jest pewne. Obie Ewangelie powstały natychmiast po zmartwychwstaniu Chrystusa w formie tradycji ustnej i jest najbardziej prawdopodobne to, że autorem Ewangelii Mateusza był rzeczywiście Mateusz. Nie jesteśmy jedynie pewni tego, kto jego Ewangelię spisał i kiedy. Ale jej treść musiała powstać jeszcze przez zburzeniem Jerozolimy oraz świątyni Salomona.

W kwestii Ewangelii Marka jest wiadome, że Marek spisywał przemówienia apostoła Piotra i najprawdopodobniej nie był naocznym świadkiem wydarzeń, które opisywał. Marek był uczniem Piotra i nic dziwnego, że Piotr zaakceptował treść Ewangelii Marka i w ten sposób owa Ewangelia znalazła się w Kanonie biblijnym.

W tym świetle zbieżności i rozbieżności w obu Ewangeliach stają się zrozumiałe i zarzuty, że obaj kopiowali od siebie czy nawet z innych źródeł są zupełnie bezpodstawne i bezdowodowe.

Trudno jest także ustalić dokładną datę powstania Ewangelii i dane na ten temat poważnie się różnią.

Ewangelie powstały w atmosferze ekstremalnej nienawiści do Chrzescijaństwa.

Kanon biblijny powstawał w klimacie śmiertelnej nienawiści do Chrześcijaństwa i Chrystusa - tak Żydów jak i cesarstwa rzymskiego, ponieważ szatan, który został pokonany przez Chrystusa w tym właśnie czasie doznał szału i zaciekłe prześladowano Chrześcijan. Owe przesladowania doprowadziły z czasem do śmierci wszystkich apostołów Baranka, za wyjątkiem apostoła Jana, który zmarł w kajdanach uwięziony na wyspie greckiej Patmos. Trzeba dodać, że ich śmierć została przez Chrystusa proroczo zapowiedziana, z losem Jana włącznie.

Siły szatana dwoiły się i troiły, aby zniszczyć całkowicie młode Chrześcijaństwo oraz wszelkie ślady istnienia Isusa Chrystusa. Podobnie, jak to funkcjonuje dzisiaj.

Jest oczywiste, że dzięki pomocy Ducha Bożego możemy w komforcie własnego domu poznać z bliska naszego Zbawiciela oraz poznać jego nauki. Szatan, aczkolwiek skaził kanon biblijny dziełami Łukasza i Pawła, nie był wstanie powstrzymać rozprzestrzeniania się Prawdy i dzisiaj także na tym polu ponosi dotkliwą porażkę.

Czy Ewangelia Jana jest jedyną natchnioną Ewangelią?

Niektórzy twierdzą Ewangelia Jana jest jedyną Ewangelią, która jest natchniona Duchem Bożym, ponieważ zawiera ona materiał unikalny w dużej ilości, który najwyraźniej różni się od pozostałych Ewangelii.

Takie twierdzenie niestety jest jedynie teorią i także nie mamy w tej kwestii żadnych dowodów.

Wyjaśnienie owej unikalności jest bardzo proste. Apostoł Jan pisał Ewangelie już na wyspie Patmos jako ostanie swoje dzieło i jest oczywiste, że znał treści wcześniejszych Ewangelii.

Jest więc bardzo logiczne, że owych znanych powszechnie treści już nie powtarzał, skoro były one znane w co najmniej dwóch Ewangeliach, Mateusza i Marka. Powtarzanie po Mateuszu i Marku byłoby oczywistym nonsensem.

Najwyraźniej Jan pisząc swoją Ewangelię zakładał, że czytelnik zna już przypowieści Isusa a także jest mu znany koncept Królestwa Bożego na ziemi, ponieważ Jan praktycznie nie wyjaśnia tematu Królestwa Bożego, poza rozmową z Piłatem.

Jana 18:36 Odpowiedział Isus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd.

Chrystus najwyraźniej podał Piłatowi wymijającą odpowiedź, bez  wyjaśniania istoty Królestwa Bożego. A Jan także tego nie wyjaśnił, najprawdopodobniej zakładając, że Mateusz i Marek już byli czytani wcześniej.

Gdyby istniała tylko Ewangelia Jana, o Królestwie Bożym mielibyśmy zaledwie mgliste wyobrażenie!

Co jest najciekawsze, niemal wszyscy znani bibliści są zgodni co do tego, że obie Ewangelie istniały i były znane przed Ewangelią Jana. Dlaczego ani Jan ani nikt inny nigdy nie wspomniał o jakichkolwiek problemach z Ewangeliami Marka czy Mateusza?

Dlaczego nikt nikogo nie ostrzegał?

Można powiedzieć, że taka argumentacja ma także zastosowanie odnośnie Ewangelii Łukasza czy Dziejów Apostolskich i takie ostrzeżenia istniały od samego początku. W obu przypadkach mamy jeden poważny problem. Oba dzieła Łukasza mogą pochodzić nawet z II wieku n.e.

"Zasadniczo stawia się trzy hipotezy: datę wczesną (przed powstaniem żydowskim i zburzeniem Jerozolimy w 70 r.), datę pośrednią - ok. 80-85 r. oraz datę późną - na początku II stulecia" Dzieje Apostolskie. Wiemy już że Łukasz na pewno nie był bezpośrednim świadkiem żadnych z tych wydarzeń i jest także możliwe, że jego pisma zostały dodane później po to, aby uwiarygodnić rzekomego apostoła Pawła.

Najwyraźniej siły szatana dwoiły się i troiły, aby w maksymalny sposób podważyć kanon biblijny, ponieważ świadectw naocznych świadków Duch Boży nie pozwolił skazić.

Pada także oskarżenie, że Isus zapewnia w Ew. Mateusza, że Królestwo Boże jest bardzo blisko i istnieje atmosfera napięcia, czyli Duch Święty nie mógł się mylić. Zarzut pozornie logiczny. Sam Isus odpowiedział nam na taki zarzut mówiąc, że dnia i godziny nie zna nikt, poza Ojcem. Czyli w czasie swego pobytu na ziemi nawet Syn Boży nie znał dokładnych planów swego Ojca i On sam spodziewał się szybkiej reakcji swego Ojca. Owe realia są więc przedstawione w Biblii w jak najbardziej prawidłowy  i zgodny z prawdą sposób.

Typowe ataki na Ewangelię Mateusza

Znalazłem artykuł atakujący Ewangelię Mateusza po angielsku, i rozpocząłem głębsze poszukiwania w tej materii. Pierwsze, co się rzuciło mi w oczy to nienawiść do Mateusza i wynikające z niej fałszywe przypuszczenia i twierdzenia.

W pierwszych paragrafach autor artykułu twierdzi, że Mateusz skopiował z Marka, czyli Mateusz kłamie i jeżeli kopiował Marka, to nie mógł być naocznym świadkiem dział Chrystusa.

Ponownie błędy polegają na braku zrozumienia schematu tradycji ustnej.

Z kolei autor twierdzi, że nie było narodzin z dziewicy ponieważ Mateusz podobno źle zrozumiał wersety z Izajasza.

Izajasza 7:14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Immanuel. Biblia Warszawska 1975 - tekst masorecki.

Stare oszustwo masoretów, którzy wydali zmasakrowany przekład Starego Testamentu, tzw. Kodeks Leningradzki ukrywając prawdę o tym, że Chrystus był obiecanym Mesjaszem.  W Septuagincie mamy tekst o 1300 lat starszy, zaaprobowany przez Chrystusa który brzmi:

Izajasza 7:(14) Dlatego sam Pan da wam znak: Oto dziewica pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Immanuel. Biblia Mesjańska 2012 - tekst z Septuaginty.

W podobnym stylu autor artykułu atakuje trzech magów czy mędrców, niemożliwość pojawienia się gwiazdy prowadzącej ich do Heroda a potem do Betlejem. Oczywiście neguje on także wymordowanie chłopców Betlejem przez Heroda ponieważ... historia o tym milczy.

Historia nie uczy nas wielu rzeczy a jeżeli już uczy, to zazwyczaj... kłamie.

Czy słychać cokolwiek o zbrodniach władców w dzisiejszych czasach, zwłaszcza tych w klubie faworyzowanych pro NWO przywódców państwowych? Nic dziwnego, że historia nie wspomina o owej zbrodni Heroda, który przecież pracował dla szatana próbując zabić Chrystusa. Szatan Heroda chronił!

Innym oskarżeniem jest rzekome fałszerstwo wszystkich tekstów odnośnie narodzin Mesjasza, ponieważ w jaki sposób Mateusz mógł o tym wiedzieć? Autor cały swój wywód bazuje na błędnym przekonaniu, że Mateusz kopiował z Marka. Skoro postawiło się taki fałszywy wniosek na samym początku, to ten wniosek ciągnie się dalej i autor przez cały czas kroczy fałszywym tropem i wnioskuje, że Mateusz nie znał Chrystusa i nie był naocznym świadkiem, ponieważ rzekomo kopiował Marka nie znając osobiście detali.

Oczywiście dowodów na to nie ma. Jest tylko bardzo luźne przypuszczenie.

Niestety autorowi owego artykułu nie przyszło na myśl, że Mateusz znał Chrystusa, był naocznym świadkiem a o tych wydarzeniach związanych z narodzeniem poinformował go sam Chrystus, który jest przecież Synem Bożym i owe detale doskonale zna.

Reszta oskarżeń tego autora funkcjonuje w identyczny sposób i nie warto poświęcać reszcie większej uwagi.

Są także nieliczne oskarżenia o to, że modlitwa Ojcze Nasz i Kazanie na Górze to szatańskie wymysły i plagiat rodem ze starożytnego Egiptu. Nieliczne, to prawda ale warto to wszystko wyjaśnić aby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat wiarygodności owych Ewangelii. Sprawdź kilka postów na forum w tym temacie. Forum zbawienie.com.

Niezwykła moc słów Isusa Chrystusa.

Wielu z nas doświadczyło niezwykłej mocy, jaką posiadają słowa zanotowane w Ewangeliach. Miliony ludzi, którzy rozpoczęli czytać Ewangelie Mateusza czy Marka doświadczyło niezwykłej metamorfozy i zmieniło całkowicie swoje życie stając się naśladowcami Chrystusa, ze mną włącznie!

Wyjaśnienie jest w treści Ewangelii Mateusza.

Mateusza 7:29 Albowiem uczył je jako moc mający, a nie jak ich uczeni w Piśmie.

 Nie tylko bezpośredni słuchacze Isusa odczuwali moc Jego słów. Pod tą niezwykłą mocą podpisują się także miliony ludzi, którzy osobiście tego doświadczyli i nadal doświadczają. Poniższy werset wyjaśnia nam przyczynę i cel owej mocy Chrystusa. 

Mateusza 4:4- "Nie samym chlebem żyje człowiek, ale wszelkim słowem, które pochodzi z ust Bożych".

Wielu błędnie uważa, że każdy tekst biblijny jest Słowem Bożym.

Nie jest to prawdą, ponieważ Słowo Boże to słowo wypowiedziane bezpośrednio przez Boga, przez Chrystusa, albo Bóg polecił prorokowi przekazać dokładnie Jego słowa. Oprócz słów Boga są przecież w Biblii teksty szatana, wrogów Bożych i wiele tekstów faryzeuszy.

Jedynie słowa autorstwa samego Boga emanują niezwykłym majestatem, dostojeństwem oraz mądrością. Słowa bezpośrednio wypowiedziane przez Boga czy Syna także posiadają olbrzymią moc, potwierdzaną przez miliony czytelników.

Zgodnie z powyższym wersetem mamy osobistą zachętę, stwierdzenie samego Chrystusa, że człowiek żyje nie tylko chlebem, ale wszelkim słowem z ust Bożych.

Jest to szczególnie ważne, ponieważ karmienie się słowami Bożymi daje nam w rezultacie... życie wieczne. Oto rezultat pokarmu Słów Bożych. Powoduje to poddawanie się woli Boga, co z kolei powoduje zmiany w życiu człowieka, które kwalifikują go do życia wiecznego. Czyli człowiek będzie żył wiecznie karmiąc się słowem z ust Bożych.

Czyż taka wypowiedź nie emanuje niezwykłą mądrością?

Z tej przyczyny Isus Chrystus wypowiadając słowa, które przekazał mu Ojciec, także posiadał niezwykłą moc, która była natychmiast widoczna dla Jego słuchaczy i Mateusz zanotował owo trafne spostrzeżenie tłumu prostych słuchaczy..

Ta niezwykła moc powoduje czasami pewien strach ludzi bojących się czytać Biblię, ponieważ owa moc podczas czytania dotyka ludzkich sumień. Nie każdy człowiek ma czyste sumienie i właśnie z tego powodu owa obawa u niektórych występuje a nawet jest bardzo trudna do pokonania.

Niestety niemal wszystkie religie, obecnie zjednoczone w szatańskiej Ekumenie zaliczają do Słowa Bożego nawet wypowiedzi fałszywych apostołów, szatana, demonów i faryzeuszy.

Szatan i upadłe anioły są pozbawione owej mocy Bożej i to jest oczywistą przyczyną, dlaczego nikt nigdy nie cytuje z szatańskich źródeł. Nie ma w dziełach szatańskich nic mądrego oraz nic mocnego. Dlatego wszyscy sataniści ukrywają się przed nami ponieważ doktryna lucyferiańska jest zupełną i bezwartościową bzdurą, z której nie da się zacytować cokolwiek mądrego i wzniosłego.

Wielokrotnie zapytywałem satanistów na forach - zacytuj mi najmądrzejszy tekst szatana. W odpowiedzi byłem... wyrzucany z forum!

Przypisywanie Ojcze NaszKazania na Górze czy wielu innych przypowieści z Ewangelii Mateusza i Marka jest domeną tych, którzy nie potrafią pojąć mocy słów Chrystusa i nie są w stanie posilić duchowo owym pokarmem duchowym.

Właśnie z powodu owej niezwykłej mocy Biblie były zawsze dostępne w więzieniach, aby więźniowie mogli zrozumieć swoje błędy i zacząć karmić się Słowem Bożym. Wielu więźniów to zrobiło i owo Słowo zmieniło całkowicie ich życie. Biblie są także dostępne, nadal, w wielu hotelach.

Z tych samych przyczyn Kościół Katolicki ukrywał przed światem Biblię przez wieki i zaciekle prześladował tych, którzy ośmielili się zakaz Kościoła złamać. Owa moc Słowa także powodowała determinację ofiar Inkwizycji, które nie ulegały siłom szatana nawet w obliczu pewnej śmierci.

Nie ma na Ziemi innego źródła wspartego mocą  Bożą, które powoduje drastyczne zmiany zachodzące w sumieniach ludzkich.

Kazanie na Górze jest jednym z wielu fragmentów Biblii, który wywołuje niezwykłe wrażenie. Prostota i łatwość zrozumienia mów Chrystusa jest wręcz niewyobrażalna. Jego teksty są niezwykle proste i zarazem niezwykle mocne. Owe teksty są wymownym dowodem tego, że jest On Synem Bożym i nikt na świecie nie potrafił nigdy tak przemawiać, jak On to robił, kiedy chodził po ziemi.

Kazanie na Górze jest podstawą naszej cywilizacji.

Żaden człowiek w historii świata nie wsławił się takimi wzniosłymi i mądrymi tekstami oraz taką mocą słowa!

Podobne perły Słowa Boga to sprawozdanie  stwarzania w Księdze Rodzaju. Początek jest wstrząsający mądrością, prostotą i majestatem naszego Stwórcy.

Rodzaju1:1 Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.

Początek Ewangelii Jana. Podobna siła, moc i mądrość Boża.

Jana 1:1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.

Nikt na świecie nie potrafił skopiować czy powtórzyć takich mądrych i mocnych tekstów!

Twierdzenia, że szatan jest autorem Kazania na Górze uwłaczają Bogu i... wywyższają szatana, czyniąc go najmądrzejszą istotą na Ziemi!

Jest to oczywiście nieprawdą i żadne słowa ludzkie nie są w stanie dorównać mądrości Bożej, emanującej z opisów aktów stwarzania, proroctw, i oczywiście mów Chrystusa.

Ewangelia Mateusza zadała olbrzymie ciosy siłom szatana

Z tych właśnie przyczyn owa Ewangelia jest tak zaciekle atakowana. Jeżeli w ciągu 2000 lat szatan nie był w stanie podważyć Ewangelii, czy teraz ma jakiekolwiek szanse? Oczywiście że nie.

Zwłaszcza najbardziej znany tekst: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół" doprowadza szatana, boga nienawiści do szału, ponieważ miliony Chrześcijan wierząc w te słowa bez oporu oddawali swe życie za Chrystusa, uzyskując w ten sposób gwarantowane przez Zbawiciela życie wieczne. Prawdziwi naśladowcy Chrystusa nie chwytali za broń i nie nie odpłacali przemocą za wyrządzone im zło.

Właśnie owo poświęcenie doprowadza siły szatańskie do szału ponieważ szatan twierdzi, że człowiek odda wszystko za swoje życie.

Job 2:4 Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie. 5 Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij jego kości i jego ciała, a na pewno będzie ci złorzeczył w oczy. 6 Na to rzekł Pan do szatana: Oto jest w twojej mocy, tylko jego życie zachowaj.

Szatańskie kłamstwo jest  potwierdzone miliony razy przez męczenników Chrystusa oraz Jego samego!

Każda ofiarna śmierć każdego naśladowcy Chrystusa jest kolejnym gwoździem do trumny szatana.

Śmierć ofiarna to właśnie wyraz miłości do nieprzyjaciół!

Za ową miłość do Boga i do nieprzyjaciół wielu płaciło i nadal wielu płaci swoim życiem oddając Bogu takim postępowaniem niezwykłą chwałę.

Negowanie tego czy wręcz nazywanie miłości do nieprzyjaciół szatańską nauką jest wynikiem zupełnego braku zrozumienia Boga, jego Słowa oraz Bożego planu zbawienia, czyli Królestwa Bożego.

Może to być nawet...  symptom opętania demonicznego.

Czy ostatnie twierdzenie nie jest nieco przesadzone? Absolutnie nie. Taka negacja wskazuje wyraźnie na to, że na taką osobę owa moc słowa Boże nie ma żadnego wpływu. Człowiek taki nie jest już dzieckiem Bożym i słowo Boże nim nie kieruje i traci w tym momencie swoją unikalną moc. Człowiek odrzucający Boży plan zbawienia staje się przeciwnikiem Jego Królestwa, które jest oparte nie tylko na miłości do bliźniego ale także na miłości do naszych nieprzyjaciół. Nie oznacza to, że ludzie tak postępujący nie mogą zmienić swego zachowania się i w skrusze powrócić do Boga.

To Bóg decyduje o losie bezbożników, a nie my sami. Naśladując Chrystusa powinniśmy znosić wszystko, ze śmiercią włącznie, ku naszemu zbawieniu.

Objawienie 2:10 Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota. 11 Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Zwycięzca nie dozna szkody od drugiej śmierci.

Na tym polega naśladownictwo Chrystusa, z naśladowaniem nawet Jego śmierci. Oczywiście nie oznacza to, że każdy z nas musi umrzeć za Chrystusa!

Główne korzyści z Ewangelii Mateusza i Marka

Właśnie Mateusz i Marek ukazują nam cudowne narodziny Chrystusa, jako wynik proroctw Starego Testamentu. Mateusz i Marek ukazują nam także kuszenie Isusa.

Mamy informacje o dwóch drogach, jedna do życia inna na zatracenie, o zakazie sądzenia, o przewadze czynów ponad słowami, przypowieść o dwóch fundamentach, wiele uzdrowień oraz wskrzeszenia, uzdrowienie teściowej Piotra czyli potwierdzenie Piotra jako człowieka żonatego.

Mamy także kilka sprawozdań o wypędzaniu demonów z ludzi. Właśnie te informacje są szczególnie dotkliwe dla demonów, ponieważ dają nam obraz tego, co się z nami czasami dzieje i co najważniejsze; wielu z nas potrafi stosować egzorcyzmy  i wypędzać demony z naszych nieco mniej szczęśliwych bliźnich.

Owa nauka o opętaniu jest niezwykłym świadectwem Prawdy - zwłaszcza - kiedy wielu ludzi może to zaobserwować na własne oczy, dowiadując się w ten sposób, kto jest rzeczywistym władcą i Królem na świecie i Jego zwycięstwo jest pewne ponad wszelką wątpliwość.

Egzorcyzmy pokazują nam kto pełni faktyczną władzę i kontroluje wydarzenia światowe.

Wielu Chrześcijan poznawszy mechanizm egzorcyzmów często publicznie wypędza demony z wielu opętanych ludzi. Wzywanie Isusa Chrystusa (także imienia Jezusa!) jest także niezwykle pomocne w przypadku ataków demonicznych oraz ataków... UFO.

Mamy także przestrogi, kogo powinniśmy się bać i proroczą zapowiedź naszych prześladowań. Mamy także zapowiedź, że sąd na Sodomą i Gomorą nie był sądem ostatecznym ale przestrogą dla nas i ludzie ci zmartwychwstaną i będą ponownie sądzeni.

Mamy także kilka niezwykłych przypowieści, jak przypowieść o siewcy. zwłaszcza o pszenicy i kąkolu, szczególnie znienawidzonej przypowieści przez szatana, która ujawnia jego sług aktywnych w zborach chrześcijańskich i kościelnych.

Chrystus wyjaśnia nam esencję zbawienia, czyli wypełnianie przykazania - miłuj Boga i bliźniego.

Mateusza 23:36 Nauczycielu, które przykazanie jest największe? 37 A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie.:39 A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. 40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.

Następnie mamy dwa potężne ciosy przeciwko siłom szatana. Najpierw mamy rozdział 23 skierowany przeciwko faryzeuszom i uczonym w Piśmie. Warto przeczytać cały rozdział, który ujawnia nam nasienie węża! Można to przeczytać w linku - Mateusza 23.

Rozdział ten jest wyjątkowym atakiem Zbawiciela na fałszywy religijny system żydowski i z tej prostej przyczyny Żydzi szczególnie znienawidzili Mesjasza z powodu Jego słusznych oskarżeń o współpracę z ich ojcem, szatanem.

Adresował ich przecież: "Węże, plemię żmijowe!"

Za jednym ciosem mamy drugi cios, równie bolesny. Rozdział 24, prorocza, detaliczna zapowiedź czasów końca, z której wiele elementów już się wypełniło. Mamy także ostrzeżenie przed fałszywymi Mesjaszami i nauczycielami i zachętę do sprawdzania wielu elementów proroctw oraz potrzebę nieustannego czuwania.

Jest także znamienna przypowieść o dziesięciu pannach, oraz sprawozdanie z Jego kaźni, ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu.

Zastosowanie w życiu zaledwie kilku zdań w życiu codziennym z Ewangelii Matusza gwarantuje nam życie wieczne. Nic dziwnego, że Ewangelia Mateusza posiada tylu wrogów!

Wartość Ewangelii Jana

Wartość jej jest wielka w połączeniu z Ewangeliami Marka i Mateusza. To jest tak, jak wyłączyć z powieści dwu tomowej Krzyżacy tom pierwszy czy drugi. Cała powieść traci gwałtownie na wartości. Podobnie jest z Ewangelią Jana, która nie przedstawia nam wiele dowodów na to, że Chrystus jest Synem Bożym zapowiedzianym przez proroków Starego Testamentu, z Mojżeszem włącznie. Jan zakłada, że już to wiemy z Ewangelii Mateusza i Marka!

Owszem Ewangelia ta jest głównie przeznaczona dla znających dobrze treść wielu ksiąg biblijnych, z Ewangeliami Mateusza i Marka włącznie. Jest oczywiste, że Jan znał inne Ewangelie pisząc:

Jana 16:25 To powiedziałem wam w przypowieściach.

Jana 16:29 Rzekli uczniowie jego: Oto teraz wyraźnie mówisz i żadnej przypowieści nie powiadasz.

W Ewangelii Jana jest tylko jedna przypowieść; o Pasterzu i owczarni. Odpowiedź Jego uczni sugeruje, że Isus bardzo często posługiwał się przypowieściami. Czyli potwierdza to sporą ilość przypowieści znanych nam z Mateusza i Marka.

Padają także kąśliwe pytania typu; skąd Jan znał modlitwę Chrystusa w Ogrójcu?

Jest oczywiste, że Jan umieszczał Słowa Boże w swojej Ewangelii i Duch Boży nad tym najwyraźniej czuwał, dbając o wykluczenie jakichkolwiek pomyłek czy zniekształceń. Mamy także dowody na to, że narracja ewangelistów nie jest na 100% wolna od błędów, czyli Duch Boży interweniował najwyraźniej wyłącznie podczas cytowania Chrystusa, ponieważ Jego Słowo daje żywot wieczny i musiało być spisane bezbłędnie.

Jana 14:15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.

Jana 14:24 Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a przecież słowo, które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał.

Jest to oczywisty dowód na to, że słowa Isusa wzięły górę ponad Prawo Starego Testamentu.

Te wersety mówią nam o potrzebie przestrzegania słów Chrystusa, które w rzeczywistości są słowami samego Boga Ojca.

Jana 15:13 Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.

Bez miłości do nieprzyjaciół ten werset nie ma sensu. W jakim celu ktoś miałby kłaść swoje życie za przyjaciół? Przecież ci, którzy odbierają owo życie to właśnie nieprzyjaciele. Ale Chrystus podkreślił, że najchwalebniejszym uczynkiem jest oddanie swego życia NIEPRZYJACIOŁOM za swoich przyjaciół.

Jana 15:19 Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

Tutaj mamy wspaniałą wskazówkę co do nienawiści świata do uczni Isusa.

Jeżeli świat ich miłuje, na pewno nie są oni Jego uczniami.

Widzimy wyraźnie kilka subtelnych połączeń Ewangelii Jana z Ewangeliami Mateusza i Marka i Ewangelia Jana nie jest w stanie istnieć bez Mateusza i Marka. Razem jest to niezwykła całość, bardzo potrzebna nam ku zbawieniu.

Co szczególnie rzuca się w oczy, to fakt, że największe policzki od Chrystusa otrzymali w Ewangeliach Mateusza i Marka odstępczy Żydzi, a zwłaszcza elita i faryzeusze. Nic dziwnego, że obie Ewangelie są tak zaciekle atakowane przez wrogów Słowa Bożego przez niemal 2000 lat.

Drugim czynnikiem jest omówiona wcześniej moc słów Chrystusa, które powoduje takie masowe zmiany często ohydnych osobowości w wiernych Mu naśladowców. 

Natomiast Ewangelia Jana jest znacznie łagodniejsza i jest ona głównie oparta na miłości, co szatana i jego sług nie doprowadza do szewskiej pasji.

Nic dziwnego, że Mateusz i Marek są najbardziej znienawidzonymi przez siły złego autorami Nowego Testamentu.

Co jest oczywiste i zapowiedziane przez Chrystusa, osoby atakujące Ewangelie Mateusza i Marka nie biorą sobie zbytnio do serca rad Chrystusa i miłość do bliźnich, w szczególności do braci i sióstr jest im raczej obca.

Czy owa moc Ewangelii to nie przesada?

Sprawdź!!!

Jeżeli masz nieco odwagi, przeczytaj ową unikalną Ewangelię, chociaż kilka rozdziałów, z otwartym umysłem i porównaj jej treść do wielu nauk chrześcijańskich religii, z Katolicyzmem na czele. Szybko zauważysz nie tylko niezwykłą moc słów Chrystusa, ale zauważysz także, że treść Ewangelii nie ma wiele wspólnego z naukami większości religii.

Przekonaj się osobiście, jaką niezwykłą moc posiadają teksty tej szczególnej części Biblii. Nie zapomnij o najważniejszej rzeczy. Przed czytaniem zmów krótką modlitwę do Chrystusa prosząc go o chwilę ciszy oraz o zrozumienie tego, co będziesz czytać.  Link - Ewangelia Mateusza.

 


Napisano:  5 Września 2014

Ostatnie uaktualnienie: 5 Września 2014